
Takiego teleobiektywu jeszcze nie było. OPPO chwali się wyjątkowym aparatem
Duża matryca, wysoka rozdzielczość, jasna przysłona i 10-krotne przybliżenie optyczne, a to wszystko w jednym aparacie? OPPO Find X9 Ultra zapowiada się na fotograficzną bestię.
Peryskopowe teleobiektywy z 10-krotnym przybliżeniem optycznym same w sobie nie są niczym nowym, bo dość wspomnieć o Huaweiu P40 Pro+ z 2020 roku czy Samsungu Galaxy S21 Ultra z 2021. W przypadku tych smartfonów długa ogniskowa okupiona była licznymi kompromisami.
Teleobiektywy w tych smartfonach wykorzystywały maleńkie matryce o skromnej rozdzielczości (kolejno 8 i 10 Mpix) i ciemnej optyce (kolejno f/4,4 i f/4,9). Aparaty zapewniały dzięki temu imponujący zoom, ale wymagały bardzo dobrych warunków oświetleniowych, a jakość zdjęć ustępowała fotkom z pozostałych aparatów.
Huawei i Samsung szybko zrezygnowali ze stosowania teleobiektywów 10x, zamiast tego stawiając na mniejsze przybliżenie optyczne, ale większe matryce, wyższą rozdzielczość i jaśniejsze przysłony. Tymczasem OPPO planuje udowodnić, że te dwa światy da się połączyć.
OPPO Find X9 Ultra z 50-megapikselowym aparatem 10x
OPPO potwierdziło, że nadchodzący Find X9 Ultra zostanie uzbrojony w aparat 50 Mpix z teleobiektywem 10x o jasności f/3,5. Dzięki tak wysokiej rozdzielczości aparat ma zapewnić 20-krotny zoom o jakości optycznej.
Pete Lau, szef OPPO, zdradził na platformie X garść szczegółów technicznych tego rozwiązania. Kluczem do zmieszczenia w telefonie 50-megapikselowej matrycy z 10-krotnym przybliżeniem okazał się autorski system Quintuple Prism Reflection Periscope. Specjalna konstrukcja peryskopowego teleobiektywu sprawia, że światło wewnątrz modułu odbija się aż pięć razy, co pozwoliło na skrócenie całkowitej długości modułu o 20 proc., dzięki czemu telefon zachowuje akceptowalne wymiary przy zachowaniu natywnej ogniskowej 250 mm.

Złożona ścieżka optyczna niesie ze sobą ryzyko powstawania flar i światła rozproszonego, które pogarsza kontrast zdjęć. Aby temu zapobiec, OPPO zastosowało architekturę Pristine Optical Path, w której pryzmaty oddzielone są nanometrową membraną oraz specjalną kapsułą powietrzną. Według deklaracji producenta, to rozwiązanie eliminuje 99,999 proc. niepożądanych refleksów świetlnych.
W tradycyjnych peryskopowych teleobiektywach stabilizacja optyczna zazwyczaj zintegrowana jest z ruchomym pryzmatem, ale przy 5-krotnym odbiciu światła takie rozwiązanie przestało być skuteczne. Inżynierowie zdecydowali się więc na system Sensor Shift, czyli stabilizację samej matrycy. Ma to zapewnić płynny podgląd i ostre zdjęcia nawet przy cyfrowym powiększeniu sięgającym 20x.
Cały system aparatów w OPPO Find X9 Ultra został opracowany we współpracy z Hasselbladem i ma się składać z:
- aparatu głównego 200 Mpix;
- aparatu 50 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym;
- aparatu 200 Mpix z teleobiektywem 3x;
- aparatu 50 Mpix z teleobiektywem 10x.
Premierę OPPO Find X9 Ultra zaplanowano na kwiecień. Producent potwierdził, że smartfon ten - w przeciwieństwie do swoich poprzedników - będzie dostępny w Europie.





Komentarze
199% to kiepska wartość eliminacji refleksów w optyce i nie ma się czym chwalić. Liczą, że klient się nie zna i przyjmie te 99% za super wynik.