
Jak rozwiązać problem brakujących rąk do pracy? W Japonii pracownikom rozładowującym bagaże mają pomóc humanoidalne roboty. Takie rozwiązanie zobaczą pasażerowie na lotnisku Haneda.
Roboty humanoidalne coraz częściej pojawiają się w naszym otoczeniu. Ostatnimi tygodniami w Polsce popularnością cieszy się Edward Warchocki. Z kolei na drugim końcu świata powstają roboty-sprinterzy, a także roboty pokonujące półmaraton szybciej niż człowiek.
Japan Airlines (JAL) w maju rozpocznie test nieco skromniejszych robotów humanoidalnych, które mają wspierać obsługę bagażu i ładunków na lotnisku Haneda w Tokio. Z pewnością nie zabraknie im pracy: w pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku Japonię odwiedziło ponad 7 milionów turystów.
Program ma sprawdzić, czy maszyny mogą bezpiecznie pracować obok ludzi w Japonii, która mierzy się z niedoborem pracowników.
Roboty na lotnisku nie dostaną za wiele roboty. Przynajmniej na początku
Podczas prezentacji JAL pokazały niewielkiego androida, który delikatnie przesuwał ładunek na taśmę i gestem witał pracownika. Maszyna ma 130 cm wysokości, a na jednym ładowaniu działa przez od dwóch do trzech godzin. Eksperyment ma zakończyć się w 2028 roku.
Przewoźnik nie zamierza od razu kierować robotów do zwykłej pracy przy samolotach. Test ma przebiegać etapami: najpierw firma chce przeanalizować warunki na lotnisku i wyznaczyć miejsca, w których urządzenia będą mogły bezpiecznie współpracować z ludźmi.
Kolejnym krokiem mają być próby w symulowanym środowisku lotniskowym. Dopiero po takim sprawdzeniu humanoidalne roboty trafią do realnych zadań na płycie lotniska Haneda i będą pomagać pracownikom przy bagażach oraz transporcie ładunków.
Projekt może wyjść poza samą obsługę bagażu. Jeśli kolejne etapy zakończą się powodzeniem, Japan Airlines rozważy wykorzystanie androidów także przy innych obowiązkach, między innymi podczas sprzątania kabin samolotów.
Humanoidalne roboty mogą dostać szansę także w Europie
Japonia jest szczególnym miejscem dla takich testów, ale wkrótce i kraje Europy mogą zyskać podobną motywację. Starzejące się społeczeństwo, niski wskaźnik urodzeń i kurcząca się liczba osób zdolnych do pracy pogłębiają braki kadrowe.
Według szacunków, do których dotarł The Guardian, aby zachować wzrost ekonomiczny, Japonia do 2040 roku będzie potrzebowała ponad 6,5 mln zagranicznych pracowników. Jednocześnie presja polityczna na ograniczanie imigracji sprawia, że firmy częściej szukają wsparcia w automatyzacji.
Źródło: Engadget, The Guardian




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!