iPhone 16e - recenzja. To najtańszy i najgorzej wyceniony smartfon Apple’a
Smartfony

iPhone 16e - recenzja. To najtańszy i najgorzej wyceniony smartfon Apple’a

przeczytasz w 18 min.

Szukasz prostego telefonu do podstawowych zastosowań, ale cierpisz na nadmiar gotówki? Jak to dobrze, że istnieje iPhone 16e. Nowy smartfon Apple’a może i jest wybrakowany, ale za to drogi.

ocena redakcji:
  • 3,3/5

iPhone 16e to specyficzny smartfon. Łatwo jest go grillować, ale też wszelką krytykę stosunkowo łatwo odbić.

Gdy wytykam iPhone'owi 16e ekran 60 Hz, słyszę, że dla wielu osób 120 Hz to zbędny bajer. Gdy wytykam iPhone'owi 16e brak obiektywu ultraszerokokątnego i teleobiektywu, słyszę, że nie każdy potrzebuje zaawansowanego systemu aparatów. Gdy wytykam iPhone'owi 16e brak MagSafe, słyszę, że dużo ludzi i tak ładuje telefony zwykłymi ładowarkami. 

I to wszystko prawda. Niektórzy użytkownicy mają bardzo podstawowe potrzeby i jest to w zupełności w porządku. Uważam jednak, że jeśli ktoś nie potrzebuje funkcji, które u konkurencji są standardem od przynajmniej połowy dekady, to podświadomość wysyła mu dość czytelny sygnał, że może niekoniecznie potrzebuje telefonu za 3000-4000 zł. 

Aparat iPhone’a 16e jest niezły, ale bardziej wybrakowany, niż myślisz

Długa lista kompromisów objęła m.in. aparat, co widać już na pierwszy rzut oka, bo iPhone 16e jako jedyny reprezentant tej generacji ma z tyłu tylko jeden obiektyw. Można więc zapomnieć o fotkach ultraszerokokątnych, trybie makro i dobrym zoomie. 

iPhone 16 Pro, 16 Plus i 16eiPhone 16 Pro, 16 Plus i 16e

W tej klasie cenowej brak przynajmniej dwóch obiektywów sam w sobie jest absurdem, ale pół biedy, gdyby iPhone 16e chociaż odziedziczył tę jedną soczewkę po droższych modelach. Ale nie. Choć Apple ukrywa szczegółowe parametry techniczne swoich aparatów, to łatwo jest sprawdzić, że model 16e ma matrycę znacznie niższej klasy niż 16.

Poniższe zdjęcia zrobiłem iPhone’em 16e oraz 16 z tej samej odległości. Zwróćcie uwagę, że tańszy model wygenerował znaaacznie subtelniejsze rozmycie tła. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej)

Oba telefony mają optykę o tej samej jasności. Skoro więc różnica w głębi ostrości jest widoczna gołym okiem, to iPhone 16e musi mieć dużo mniejszą matrycę niż iPhone 16. 

Jak te sprzętowe różnice przekładają się na samą jakość zdjęć? To zależy. W 95 proc. sytuacji fotki z iPhone’a 16e i 16 są porównywalne. W teorii mniejszy sensor mógłby mieć większe trudności z uzyskaniem wysokiej rozpiętości tonalnej, ale w większości sytuacji HDR zdaje się w pełni rekompensować sprzętowe braki. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej)

Mniejszy sensor to także mniej przechwytywanego światła, ale oprogramowanie i ten aspekt nadrabia. Poniższe fotki zrobiłem w trybie nocnym w bardzo głębokiej ciemności, a - wyjąwszy inaczej ustawiony balans bieli - iPhone 16e wyciągnął porównywalną ilość szczegółów, co jego droższy brat z większą matrycą. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej)

Istnieją jednak scenariusze, w których iPhone 16e spisuje się gorzej. Np. w bardziej kontrastowych nocnych sceneriach ma większą tendencję do gubienia detali. Zwłaszcza w ciemniejszych partiach. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej)

Apple przekonuje, że iPhone 16e ma aparat "2 w 1", bo rozdzielczość 48 Mpix ma być w stanie częściowo zrekompensować brak optycznego przybliżenia. Tylko że cyfrowemu zoomowi zdarza się działać gorzej niż w przypadku iPhone’a 16, który także nie ma teleobiektywu. Fotki z dużym zoomem bywają znacznie brzydsze. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 1x

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 2x

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 5x

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 10x

W trudniejszych warunkach oświetleniowych aparat iPhone’a 16e zdaje się mieć ponadto większą tendencję do szumienia, co także widać przede wszystkim podczas korzystania z zoomu. 

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 1x

iPhone 16e (po lewej) i iPhone 16 (po prawej) - zoom 10x

iPhone 16e w porównaniu z "szesnastką" nie ma także stabilizowanej matrycy, choć akurat zwykła optyczna stabilizacja spisuje się dobrze. Brakuje również fizycznego przycisku aparatu, ale ten w mojej ocenie nie jest specjalnie przydatny. 

Cięcia objęły nie tylko sprzęt, ale i oprogramowanie. W recenzji iPhone’a 16 Pro chwaliłem odświeżoną funkcję Style, która pozwala dopasować sposób działania aparatu do własnych preferencji. iPhone 16e tej funkcji nie ma, prawdopodobnie tylko po to, by sztucznie zwiększyć przepaść względem droższych modeli. 

W iPhonie 16e zabrakło także Trybu filmowego, który obecny jest w topowych modelach od 13 w górę i odpowiada za cyfrowe rozmywanie tła na filmach. Nie ma też wprowadzonego w serii iPhone 14 trybu stabilizacji wideo Akcja, ani zapoczątkowanej przez iPhone’a 15 funkcji, która pozwala nałożyć efekt bokeh na zdjęcia zrobione bez włączonego Trybu portretowego. 

Jeśli ktoś ma bardzo podstawowe potrzeby fotograficzne, to iPhone 16e daje radę, ale jego możliwości są nieadekwatne do ceny. Nie dość, że Apple stworzył prawdopodobnie najdroższy smartfon z pojedynczym aparatem na świecie, to jeszcze nawet tę jedną soczewkę okroił z czego tylko się dało. I to nie tylko sprzętowo, bo oberwało się nawet oprogramowaniu stosowanemu w pozostałych iPhone’ach od lat. 

Wydajność? iPhone 16e śmiga aż miło, choć Apple nie gra w otwarte karty

Choć oznaczenia mogą być mylące, to różne wersje "szesnastki" mają różne czipy. Wygląda to tak:

  • iPhone 16 - A18 z 5-rdzeniowym GPU;
  • iPhone 16 Pro - A18 Pro z 6-rdzeniowym GPU;
  • iPhone 16e - A18 z 4-rdzeniowym GPU. 

Trochę nie podoba mi się polityka nazewnicza Apple’a i brak konsekwencji. Wiecie - gdy wprowadzamy podkręconą wersję układu, to dajemy oznaczenie Pro, ale gdy wprowadzamy okrojoną wersję układu, to nazwy nie ruszamy. Moim zdaniem byłoby uczciwie, gdyby czip iPhone’a 16e otrzymał nazwę typu "A18 Lite", która jasno wskazywałaby na to, że to nie jest ta sama jednostka. 

To powiedziawszy, akurat na wydajność iPhone’a 16e narzekać nie mogę, bo to chyba jedyna cecha adekwatna do ceny. Co prawda testy benchmarkowe wykazują niższą wydajność graficzną niż w przypadku iPhone’a 16, ale ciężko przełożyć to na jakieś problemy z działaniem, bo smartfon zasuwa jak rakieta. 

Nie jestem tylko przekonany, czy 8 GB RAM-u to wystarczająco jak na smartfon promowany sloganem "Masz zapas mocy na przyszłość". Jeden z powodów, dla których iPhone 16e w ogóle powstał, jest taki, że iPhone 15 ma tylko 6 GB pamięci RAM-u, co okazało się wartością za małą, by uruchomić Apple Intelligence. I co robi Apple kilka miesięcy później? Znów daje pamięci na styk, co przecież ponownie może uniemożliwić wprowadzenie bardziej zaawansowanych funkcji w przyszłości. 

Ekran iPhone’a 16e też jest gorszy niż się wydaje

Apple zadbał o to, by "budżetowość" iPhone’a 16e była widoczna na pierwszy rzut oka. Smartfon otrzymał starszy typ ekranu z szerszymi ramkami i wcięciem zamiast otworu, co jednocześnie okroiło go funkcjonalnie, bo można zapomnieć o widżetach Dynamic Island. 

Mniej oczywisty kompromis jest taki, że iPhone 16e ma panel o bardzo przeciętnej jasności. Widoczność w świetle słonecznym jest tym samym wyraźnie gorsza niż w przypadku iPhone’a 16 i 16 Pro. 

iPhone 16e i iPhone 16 Pro w ostrym słońcuiPhone 16e i iPhone 16 Pro w ostrym Słońcu

Kolejny minus to odświeżanie na archaicznym poziomie 60 Hz, bo w świecie Apple’a 120 Hz to wciąż rarytas zarezerwowany dla modeli Pro. Dla wielu osób przesiadających się z Androida oznaczałoby to odczuwalny regres, bo większość konkurentów od jakichś 5 lat pakuje płynniejsze wyświetlacze nawet do smartfonów za mniej niż 1000 zł. 

Znakomicie spisują za to głośniki, które generują głośny, czysty i bardzo mięsisty dźwięk wypełniony przyjemnym basem. iPhone 16e to jeden z najlepiej grających smartfonów w ogóle, nie tylko w segmencie do 3000 zł. 

iPhone 16e ma bardzo dobrą baterię, ale z żałosnym ładowaniem

iPhone 16e został sprzętowo mocno okrojony, ale Apple przynajmniej nie poszedł na totalną łatwiznę i sensownie zagospodarował zwolnione zakamarki wewnątrz obudowy. Smartfon ma akumulator o pojemności 4005 mAh, co jest najwyższą wartością wśród 6,1-calowych iPhone’ów. 

Przy moim użytkowaniu (głównie przeglądarka, YouTube, Messenger, Whatsapp, aparat, rozmowy i muzyka) wykręcałem dwie pełne doby na jednym ładowaniu, z których ekran był aktywny przez nawet 9 godzin. Jak na smartfon tej wielkości jest to wynik imponujący. 

Gorzej z ładowaniem. iPhone 16e potrzebuje na dobicie od 0 do 100 proc. prawie 2 godzin, co w 2025 roku jest po prostu żenadą. O bezprzewodowym ładowaniu 7,5 W nie ma co nawet wspominać, bo to poziom iPhone’ów z 2019 roku. 

Nawet oficjalne etui do iPhone'a 16e nie ma złącza MagSafe

Na to wszystko dochodzi brak magnetycznego złącza MagSafe, co odcina użytkowników iPhone’a 16e od całego ekosystemu akcesoriów rozwijanego od prawie 5 lat. Nie jest to przecież żadna nowinka technologiczna, bo MagSafe trafiło do iPhone’a 12 już w 2020 roku. 

Modem Apple C1 to dla mnie największe zaskoczenie

iPhone 16e to pierwszy smartfon Apple’a z autorskim modemem 5G o oznaczeniu C1. Wszystkie pozostałe smartfony marki wykorzystują modely Qualcomma. 

Skoro Apple ewidentnie traktuje swój najtańszy smartfon jako poligon doświadczalny, spodziewałem się problemów z łącznością. Okazało się jednak, że jest wręcz przeciwnie i iPhone 16e wyciska z 5G więcej niż iPhone 16 Pro. 

Włożyłem do iPhone’a 16e i 16 Pro karty SIM tej samej sieci (Orange) i przeprowadziłem kilka speedtestów w różnych warunkach. W każdym przypadku - na otwartym terenie, w mieszkaniu i w windzie - tańszy model wykręcił zdecydowanie lepsze wyniki. 

 iPhone 16eiPhone 16 Pro
Otwarta przestrzeń365 Mb/s (pobieranie),
22,2 Mb/s (wysyłanie)
195 Mb/s (pobieranie),
11,7 Mb/s (wysyłanie)
Mieszkanie78,7 Mb/s (pobieranie),
7,13 Mb/s (wysyłanie)
21,1 Mb/s (pobieranie),
6,38 Mb/s (wysyłanie)
Zamknięta winda41,2 Mb/s (pobieranie),
2,48 Mb/s (wysyłanie)
17,2 Mb/s (pobieranie),
2,08 Mb/s (wysyłanie)

W przypadku każdego testu wykonałem 3 powtórzenia. iPhone 16e wygrywał za każdym razem. 

Technologiczny kompromis jest taki, że modem Apple C1 nie obsługuje łączności 5G na falach milimetrowych, ale póki co tak wysokich częstotliwości nie wykorzystuje w Polsce ani jeden operator. 

Skoro już mowa o łączności, natrafiłem w sieci na krytykę Bluetootha w iPhonie 16e, ale - mimo starań - nie udało mi się odtworzyć żadnych problemów. Smartfon utrzymuje niezakłóconą łączność nawet z bezprzewodowymi słuchawkami innych marek. 

Większym problemem dla użytkowników może być brak chipu UWB, stosowanego dotychczas we wszystkich flagowych iPhone’ach od 11 w górę. Odpowiada on za precyzyjne lokalizowanie innych urządzeń w przestrzeni, co oznacza, że iPhone 16e ma bardzo ograniczoną kompatybilność z lokalizatorami AirTag. 

Na razie nie zaprzątajcie sobie głowy Apple Intelligence

iPhone 16e promowany jest hasłem "Stworzony dla Apple Intelligence", bo to aktualnie najtańszy smartfon kompatybilny z tą platformą. Problem w tym, że ta trafi do Europy dopiero w kwietniu i to bez wsparcia dla języka polskiego. 

Zresztą nawet w wydaniu anglojęzycznym Apple Intelligence okazało się wizerunkową katastrofą. Podsumowywanie treści działało tak źle, że producent musiał je częściowo dezaktywować na prośbę wydawców, a premiera nowej Siri została przełożona najwcześniej na rok 2026, co jednocześnie zmusiło firmę do usunięcia z sieci części reklam. 

Choć więc obsługa Apple Intelligence jest jedną z nielicznych przewag iPhone’a 16e nad iPhone’em 15, absolutnie nie uzależniałbym od niej wyboru. 

iPhone 16e może się podobać

Jeśli chodzi o design, iPhone 16e jest zlepkiem rozwiązań projektowych z lat 2017-2022. Te jednak godnie się starzeją, bo smartfon nawet dziś wygląda stylowo i urokliwie, a matowa powierzchnia obudowy zapobiega zbieraniu zabrudzeń.

 

Dla części osób atutem może być rozmiar, bo ekrany 6,1 cala są spotykane coraz rzadziej. iPhone 16e to bardzo zgrabny i przyjemny w użytkowaniu smartfon, który daje poczucie obcowania ze sprzętem premium. 

Choć i w tym aspekcie Apple pokusił się o cięcia kosztów, bo iPhone 16e wykorzystuje starszą generację szkła Ceramic Shield niż iPhone 16, a tym samym - według deklaracji producenta - może być bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne. 

Czy warto kupić iPhone’a 16e?

Moja recenzja sprowadziła się głównie do krytyki, ale najgorsze jest to, że iPhone 16e nie jest jakimś nieużywalnym paździerzem. Jestem przekonany, że dla milionów osób taki smartfon byłby więcej niż wystarczający. 

W byciu niewymagającym użytkownikiem nie ma niczego złego, ale jednak odnoszę wrażenie, że do niewymagających użytkowników powinno się kierować telefony za tysiaka, a nie 3000-4000 zł. 

Tej ceny nie da się nawet usprawiedliwić "bo Apple", bo to nie jest tak, że sprzęty tej marki są z definicji znacznie za drogie. Taki iPhone 16 Pro naprawdę dzielnie znosi starcie z podobnie wycenionym Galaxy S25 Ultra, przez co wybór w segmencie premium spokojnie można uzależnić od systemu operacyjnego. Ale już iPhone 16e postawiony obok Galaxy S24 wygląda jak telefon z innej epoki.  

Najgorsze jest to, że iPhone 16e nie jest nawet w stanie dotrzymać kroku znacznie starszym smartfonom Apple’a. Firma reklamuje go jako materiał do przesiadki z iPhone’a 11, ale taka wymiana oznaczałaby utratę obiektywu ultraszerokokątnego i czipu UWB. Nie wyobrażam sobie przeskoczyć o 5 generacji w ramach tej samej marki i stracić podstawowe funkcje, które w 2019 były standardem. 

Aby uniknąć jakiegokolwiek regresu, można myśleć o przesiadce co najwyżej z iPhone’a SE albo XS (i starszych). Przy czym nawet w takim wypadku brak regresu i wyższa wydajność to najsensowniejsze, co iPhone 16e ma do zaoferowania, bo o jakimś drastycznym funkcjonalnym przeskoku można zapomnieć. 

Jeśli ktoś ma do wydania 3000 zł i szuka dobrze działającego, zgrabnego i markowego telefonu z długim wsparciem aktualizacyjnym oraz AI, polecam Samsunga Galaxy S24. Jeśli iOS to wymóg konieczny, radzę rozważyć dopłatę do iPhone’a 16 lub przynajmniej iPhone’a 15, który co prawda nie obsłuży Apple Intelligence, ale ma masę innych sprzętowych i funkcjonalnych przewag. 

 iPhone 16eiPhone 15Samsung Galaxy S24
EkranOLED 6,06 cala,
2532 x 1170 (460 ppi)
60 Hz
OLED 6,12 cala,
2556 x 1179 (460 ppi)
60 Hz,
Dynamic Island
AMOLED 6,2 cala,
2340 x 1080 (416 ppi),
1-120 Hz LTPO
Głośnikistereostereostereo
CzipA18Apple A16Exynos 2400
Pamięć RAM8 GB6 GB8 GB
Pamięć na dane128, 256 lub 512 GB128, 256 lub 512 GB128 lub 256 GB
Aparat główny48 Mpix,
f/1,6,
optyczna stabilizacja obrazu
48 Mpix,
f/1,6,
stabilizacja matrycy
50 Mpix,
f/1,8,
optyczna stabilizacja
Aparat UW-12 Mpix,
ultraszerokokątny,
f/2,4
12 Mpix,
ultraszerokokątny,
f/2,2
Aparat Tele--10 Mpix,
teleobiektyw 3x,
f/2,4,
optyczna stabilizacja
Aparat przedni12 Mpix,
f/1,9
12 Mpix,
f/1,9
12 Mpix,
f/2,2
Łączność5G, Wi-Fi 6,
Bluetooth 5.3,
NFC, eSIM
5G, Wi-Fi 6,
Bluetooth 5.3,
NFC, eSIM,
UWB
5G, Wi-Fi 6e,
Bluetooth 5.3,
NFC, eSIM
BiometriaFace IDFace IDczytnik linii papilarnych,
w ekranie,
ultradźwiękowy
Bateria4005 mAh,
20 W,
bezprzewodowe 7,5 W
3349 mAh,
20 W,
bezprzewodowe 15 W,
MagSafe, Qi2
4000 mAh,
25 W,
bezprzewodowe 15 W,
indukcyjne zwrotne 4,5 W
Wymiary146,7 x 71,5 x 7,8 mm146,7 x 71,5 x 7,8 mm147 x 70,6 x 7,6 mm
Waga167 g186 g168 g
Aktualizacjedo 2031do 2030do 2031
OdpornośćIP68IP68IP68

Może i iPhone 16e jest aktualnie najtańszym smartfonem Apple’a, ale - moim zdaniem - jest jednocześnie najgorzej wycenionym smartfonem Apple’a.

Opinia o Apple iPhone 16e

Plusy
  • wysoka wydajność,
  • bardzo dobra bateria,
  • stylowe wzornictwo,
  • błyskawiczne aktualizacje oprogramowania przez minimum 5 lat,
  • bardzo dobre głośniki stereo.
Minusy
  • wybrakowany aparat,
  • archaiczny wyświetlacz,
  • brak MagSafe,
  • brak UWB,
  • wolne ładowanie przewodowe i jeszcze wolniejsze bezprzewodowe.

Ocena Apple iPhone 16e

66% 3.3/5

  • Wyróżnienie "Super Wydajność" - benchmark.pl

Komentarze

13
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Koriolan
    1
    problem z iPhone 16e polega zasadniczo na tym że jest za a) za drogi b) za duży w porównaniu do iPhone SE.
    8 mm długości i 5 mm szerokości to w kieszeni spora różnica.
    Zaletą bardzo dobra bateria.
    • avatar
      97lubiwn340
      1
      Opisał Pan szrota nie smartfon 16e prawie dokładnie taki jaki jest. Trzeba jeszcze dodać bo stado ♈ Appla nie wie, że procesory w tym syfie za 3tys są po biningu czyli z odpadów produkcyjnych. Mają usterki np. wyłączone rdzenie bo padły, pamięć, szybkość działania, itd. Pisze Pan że bateryjka 3900 mAh jest super , to żart i kpina, wykastrowany szrot ze wszystkiego co się dało to i baterjką licha zrobiła się na superową. To co jeszcze czytałem to ten szrot jest z części zalegających magazyny Appla. I tak wyświetlacz zabytek jest z 13 i 14 . Ten iPhone pokazuje jak traktują swoich klientów , za kogo ich mają, za stado ♈ którym można wszystek syf wcisnąć a to to się jeszcze cieszy. Ten szrot nie jest wart nawet 1000 zł, a co dopiero 3tys . Applowskie stado fanatyków pokażcie mi taki szrot wśród androidów, nie tylko w cenie 3tys ale za 500 zł z tego roku. Nikt takiego syfu nie wypuścił i nie wypuści.. Dla was tylko logo wystarczy, i hasełko co od lat słyszę ,,ciebie nie stać,,, Sami o sobie wystawili opinię u Appla i tak ich traktują
      • avatar
        MrJanuch
        -2
        Nie porownuj marki Apple IPhone do androidowego gowna które po miesiącu nawet na topowych telefonach zaczyna chodzić jak gowno.
        Sam mam IPhone 8 Plus od 2018 i działa zajebiscie do dzisiaj.
        Do normalnych codziennych zastosowań się nadaje i nie ma żadnego mulenia i pierdolonej fragmentacji jak w andro gownie!
        I najważniejsze IOS nie potrzebuje pierdyliardów ramu, pierdyliardów rdzeni bo system jest zajebiscie zoptymalizowany.
        Ja planuje przesiadkę dopiero na IPhone 18 bo nie mam potrzeby jeszcze wymieniać.
        W przeciwieństwie do andro syfu IPhone po prostu kurwa DZIAŁA nawet po latach!!!
        Sam jechałem na andro syfie przed 2018 i nigdy kurwa w życiu nie tknę już tych telefonów!!!
        • avatar
          Tomek Stiller
          -4
          Miron ty na prawdę nie rozumiesz, że niektórzy wolą zapłacić żeby się nie pierdzielić z całym androidowym syfem? Nie każdy jest nerdem, którego jara wgrywanie kolejnego nowego romu. Nie każdy lubi własnoręcznie sprawdzać aktualizacje. Niektórzy potrzebują telefonu który działa dziś i będzie działał równie dobrze za 4 lata. Cały twój problem z IP16e dotyczy ceny. Jak by to był telefon za 1500 zł to byś piał z zachwytu. Natomiast te $599 to jest tygodniówka nastolatka pracujące w stanach w mac'u na zmywaku. To, że u nas wygląda to inaczej to na prawdę nie jest wina Apple.
          • avatar
            Possessed
            0
            Hmmm. Czytam te komentarze na minusie. Ludzie co z wami nie tak. Czujecie się prześladowani, deprecjonowani? Jesteście przecież w stadzie (baranów), tam wszyscy są równi. I tam zostańcie. Użytkuję Xperię 1 od 2019 i mimo instalacji wielu aplikacji ( o czym możecie tylko pomarzyć ) nic się nie dzieje. Żadnego spowolnienia. Nic, nawet jednego restartu. Działa. Więc te argumenty włóżcie sobie...

            Witaj!

            Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
            Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

            Połącz konto już teraz.

            Zaloguj przez 1Login