
Czy zrobisz remont mieszkania dla nowej pralki? Widziałem nowości AGD od Samsung
To, co do niedawna było prezentowane jako futurystyczne technologie jutra, już dziś trafia do sprzętu AGD - lodówki, które wiedzą, co do nich wkładasz, czy też klimatyzatory, które wiedzą, kiedy śpisz. Wszystko to współpracuje ze sobą, aby nam było wygodniej.
Podczas mojej tegorocznej wizyty w Świecie Samsunga, na którą, nie ukrywam, wybrałem się, aby dowiedzieć się co nowego Samsung pokaże w tegorocznych TV, dowiedziałem się zaskakująco dużo również o nowościach ze świata AGD. Co prawda sporo z tych technologii opisywałem w ramach relacji z tegorocznego CES lub IFA 2024, ale ku mojemu zaskoczeniu, ówcześnie pokazywane prototypy już teraz mają trafić do sprzedaży. Teraz, gdy w końcu zeszły wszystkie nałożone przez producenta embarga, mogę podzielić się wszystkim, czego się dowiedziałem - zapraszam do lektury.
Nieco też opowiadano o zmywarkach, ale te nie wydały mi się nadzwyczajnie interesujące.
Lodówka, która pozwoli ustalić, kto zabrał ostatniego kabanosa
Nie zliczę już, ile raz na targach pokazywano mi lodówki, które mają w środku kamery - zwykle ich przydatność sprowadzała się do szybkiego rzutu oka w aplikacji podczas zakupów, czy czegoś nie brakuje. Samsung poszedł jednak krok dalej i zaprzągł tutaj do pracy algorytmy AI. Nowa lodówka Side by Side Family Hub AI RS90F66BEFEO AI Vision Auto Open (przyznacie, że bardzo przyjazna i prosta nazwa?) potrafi rozpoznać produkty spożywcze, które do niej wkładamy lub które z niej wyciągamy. Domyślnie rozpozna 30 rodzajów warzyw (i ponoć potrafi rozróżnić cukinię od ogórka!), a do tego będzie uczyć się produktów pakowanych, które często kupujemy i po okresie nauki pozwoli je również skatalogować, aby śledzić ich zatowarowanie.
Wbudowany i wyciągalny pojemnik na przefiltrowaną wodę - całkiem to praktyczne!
Sprawdziłem to w praktyce i lodówka nie gubi się nawet przy szybszym załadunku lub wkładaniu naczynia z kilkoma obiektami. Problemem są jedynie dodatkowe pojemniki na żywność… Lodówka też nie monitoruje tego, co trzymamy na półkach jej drzwi. Każda akcja wyjęcia lub włożenia produktu jest rejestrowana w formie zdjęcia z przypisaną datą, zatem potencjalnie w rejestrze możemy sprawdzić kiedy i czyja ręka capnęła ostatni jogurt, mimo iż prosiliśmy, aby został na potrzeby zrobienia sosu…
Przeglądanie newsów na benchmark.pl podczas gotowania? Proszę bardzo!
Nawet ciekawszą nowością jednak wydało mi się to, że teraz można poprosić Bixby, aby ten otworzył nam lodówkę, gdy mamy obie ręce zajęte ciężkim naczyniem, które chcemy schować do lodówki. Niestety nie ma jeszcze funkcji automatycznego zamykania - komunikat wysłany na wszystkie pozostałe urządzenia SmartThings (w tym nasz telefon) o tym, że lodówki nie domknęliśmy, będzie musiał wystarczyć. Tutaj warto zaznaczyć, że wszystkie omawiane funkcje dotyczą tylko ogromnych dwuskrzydłowych lodówek wolnostojących…
Tej lodówce (podobno) nic nie umknie!
Taka komunikacja pomiędzy urządzeniami została spożytkowana na więcej sposobów, a wśród nich mamy możliwość wykorzystania informacji o tym, co jest w lodówce, aby uzyskać polecane przepisy i od razu wysłać odpowiednie nastawy do piekarnika, aby ten był gotowy, gdy skończymy przygotowywać dany posiłek. A wszystko to przy akompaniamencie naszej ulubionej muzyki lub oglądając na lodówce poradnik z YT o tym, jak przygotować coś bardziej wykwintnego, jako że lodówka Bespoke jest wyposażona nie tylko w duży (32”) ekran dotykowy, ale też we wbudowany głośnik.
Tracimy nieco wysokości, ale zyskujemy bardzo dużo głębokości.
A to jeszcze nie koniec atrakcji w temacie lodówek - okazuje się, że technologia AI Hybrid Cooling, którą widziałem na CES i która wykorzystuje ogniwa Peltiera, aby doraźnie schłodzić powietrze w lodówce po jego zbytnim wygrzaniu (np. podczas załadunku), trafi już teraz do lodówek w naszych sklepach - konkretnie do modelu Multidoor AI Home z ekranem i kamerą RM90F67CECEO AI Vision Auto Open. Dlaczego to interesujące? Otóż pozwoli znacznie zredukować zużycie energii, ale też pozwala wygospodarować jeszcze więcej miejsca na żywność. Za oszczędność energii we wszystkich nowych lodówkach Samsunga ma odpowiadać też “AI”, które nauczy się naszych zwyczajów i lodówka nie będzie w panice wchodzić na najwyższe obroty po tym, jak rano przygotowywaliśmy śniadanie - spokojnie wróci do swoich parametrów wiedząc, że przez kolejne osiem godzin i tak nikt nie będzie do niej zaglądać.
Tutaj widać, jak dużo miejsca w lodówce można wygospodarować z nowym hybrydowym chłodzeniem.
Klimatyzator, który nie wieje
Na miejscu pokazano mi również, jak działa nowa generacja klimakonwerterów Samsunga (na przykładzie jednostki typu split), ale zanim napiszę, o co chodzi, trzeba przypomnieć, jak działa klasyczny klimatyzator. Ustalamy temperaturę, jaką chcemy uzyskać w pokoju, i dmucha on do środka chłodne powietrze, przy okazji skraplając wilgoć z powietrza (tym samym nieprzyjemnie je osuszając). Gdy uzyska odpowiednią temperaturę, to chwilowo się dezaktywuje, ale gdy temperatura znowu się podniesie, to proces się powtarza - wieje, nie wieje, wieje, nie wieje, trochę wieje, nie wieje… A my kolejnego dnia umawiamy wizytę u lekarza.
To już nie klimatyzacja - to kontrola klimatu :D
Nowe klimatyzatory Samsunga mają oba te problemy znacząco zredukować. Klimatyzatory są wyposażone w moduł, który redukuje wysuszanie powietrza nawet o 30%, a za sprawą technologii Wind-Free (ta była dostępna w poprzednich rocznikach) przestaną aktywnie dmuchać zimnym powietrzem po osiągnięciu zadanej temperatury i przejdą w pasywne jej utrzymywanie. Nowością ma być komunikacja klimatyzatora (w ramach SmartThings) z naszym zegarkiem albo telefonem (i zdaje się też nowym Smart Ring) w celu synchronizowania chłodzenia z naszym snem. W systemie SmartThings będzie można wybrać, jaki klimatyzator z jakim użytkownikiem ma się synchronizować.
Nowe pralki i suszarki bez zaskoczenia będą jeszcze wydajniejsze
Do sprzedaży trafi nowy duet pralki i suszarki BESPOKE AI (pralka to WF90F09C4SU4 AI Home EcoBubble, a suszarka dopiero trafi do sprzedaży), w których nie uświadczymy klasycznego pokrętła ani przycisków - całość jest sterowana przez duży dotykowy ekran (lub aplikację w telefonie). Udoskonalono w nich również systemy grzewcze - pozwala to oczywiście oszczędzać energię, ale też znacznie skrócić czas prania i suszenia, tak że cały taki cykl (pranie + suszenie) ma zająć nawet mniej niż dwie i pół godziny! Obie pralki są też w pełni zgodne z systemem SmartThings, co oznacza, że możemy na ich ekranach zobaczyć, kto do nas dzwoni albo kto stoi pod drzwiami (zakładając, że mamy do SmartThings podpięty kompatybilny wideodomofon). Tutaj również każdy użytkownik będzie mógł określić, czy jego komunikaty z telefonu mają się wyświetlać na takich sprzętach.
Brak pokręteł jest nieco niepokojący - ciekawe czy wrócą, tak jak wróciły w autach...
Najbardziej jednak zaskoczyło mnie to, że do sprzedaży w Polsce trafi największy model pralkoszarki Samsunga - kolos mieszczący 18 kg wsadu (11 kg suszenia), o którym pisałem już w ramach wcześniejszych wydarzeń. Cena jest też znacznie niższa, niż się spodziewałem (co nie znaczy, że niska) - 10 tysięcy złotych bez złotówki. Warto jednak podkreślić, że ta pralko-suszarka nie tylko w środku jest ogromna - blisko 90 cm głębokości oraz 111 cm wysokości sprawia, że będzie trzeba o niej pomyśleć na etapie projektowania domu… bardziej na modłę amerykańską.
Po prawej atrapy "klasycznych" sprzętów - nowa pralko-suszarka jest ogromna!
Odkurzacze Samsunga widzą teraz więcej
Ostatnią, choć nie najmniej interesującą nowością okazały się odkurzacze ręczne oraz robot sprzątający. Ten ostatni dostał funkcję wysuwanej zmiotki oraz mopa, dzięki czemu, podobnie jak jego konkurenci, będzie w stanie dokładnie oczyścić krawędzie i narożniki pomieszczeń. Poradzi sobie też z progami o wysokości nawet 4,5 cm i automatycznie dopasuje tryb pracy do powierzchni, po której jedzie. Dużą nowością jest ulepszony system rozpoznawania obiektów przez AI. Teraz rozpozna również mokre plamy i albo po ich wyczyszczeniu wróci do bazy, aby się wyczyścić, albo zostawi czyszczenie znalezionej plamy na koniec. Może też po prostu dać nam znać, co znalazł i całkowicie pominąć czyszczenie tego typu biologicznych zabrudzeń.
Terenowy napęd i rozpoznawanie niebezpiecznych plam to tylko niektóre z nowości w robotach Samsung w 2025 roku.
Nowe odkurzacze ręczne również potrafią rozpoznać, po czym jeżdżą i dopasować do tego siłę ssącą - dotyczy to również krawędzi pomieszczenia. Nowa jest baza czyszcząco-ładująca - tym razem również w wersji wolnostojącej (bez montażu na ścianie). Ciekawie natomiast Samsung rozwiązał problem włosów wkręcających się w wałek - odkurzacz posiada ostrza, które te włosy (oraz wszystko inne, co wciągniemy…) będą siekać, aby nie doszło do wplątania. Jako że ostrza są statyczne (blisko obrotowego wałka) to niestety odpada opcja podkaszania odkurzaczem trawnika… Zdecydowanie natomiast unikałbym wciągania kabli lub słuchawek…
Zmian w odkurzaczach w tym roku niewiele - najwyraźniej trudno ulepszać już tak dobry produkt ;)
Wizyta na prezentacji we Frankfurcie była możliwa dzięki firmie Samsung.
Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!