
Nowa rewizja nośnika SanDisk SSD Plus 120 GB z pewnością nie należy do tych, które można uznać za udane i godne polecenia. Założenie było takie, aby konkurować w niższym segmencie cenowym, ale najwyraźniej coś nie wyszło i otrzymaliśmy jeszcze gorszą wydajność... w jeszcze wyższej cenie.

W nowej wersji nośnika zmieniono kontroler oraz kości pamięci – z droższych MLC NAND na tańsze TLC NAND. Mimo wszystko teoretycznie wydajność powinna wzrosnąć, zwłaszcza jeżeli chodzi o zapis. W praktyce gorsze pamięci przyczyniły się jednak do pogorszenia osiągów, już i tak dosyć słabej konstrukcji.
SanDisk SSD Plus 120 GB w wersji G26 dobrze wypada jedynie w testach transferów sekwencyjnych (zwłaszcza odczytu). Dużo słabiej sobie radzi przy pomiarach transferów dla operacji losowych, a także testach rzeczywistych i długotrwałego obciążenia (dużo ważniejszych z punktu widzenia realnego użytkowania komputera).
No dobrze, ale nośniki SSD z kośćmi TLC NAND z założenia mają konkurować nie wydajnością, ale bardzo niską ceną - taką, która zachęci potencjalnych nabywców do wymiany tradycyjnego dysku HDD. W tym przypadku sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana, bo tańsza i lepsza okazuje się pierwsza rewizja modelu SSD Plus z kośćmi MLC NAND. Dochodzimy więc do takiego paradoksu, że producent konkuruje sam ze sobą, bo SanDisk SSD Plus w rewizji G25 kosztuje około 180 złotych, a w rewizji G26 już około 200 złotych.
W obecnej sytuacji nie jesteśmy w stanie przyznać żadnego wyróżnienia modelowi SanDisk SSD Plus 120 GB w rewizji G26. Jeżeli jednak planujecie ekonomiczną modernizację starszego komputera lub laptopa, to możemy polecić rozglądać się za jego starszą rewizją rewizji G25 – dowiedzieliśmy się jednak od producenta, że niestety będzie ona zastąpiona właśnie przez gorszą rewizję G26 i po jakimś czasie zniknie z rynku.
Ocena końcowa:
- dobre wyniki testów operacji sekwencyjnych (zwłaszcza odczyt)
- kompatybilny z cieńszymi laptopami
- 3 lata gwarancji nieograniczonej zapisem danych
- słabe transfery przy operacjach losowych
- bardzo słaba wydajność przy kopiowaniu dużych plików
- słaba wydajność przy symulacji mniej wymagających zadań
- bardzo słaba wydajność w teście długotrwałego obciążenia
- mało konkurencyjna cena w stosunku do rewizji G25



![Dlaczego SteamOS jest lepszy od Windowsa w handheldach? [OPINIA]](http://cdn.benchmark.pl/thumbs/uploads/article/99764/MODERNICON/518ecb98b4dcbe7e2d1ed4c3428098e05732df84.jpg/175x0x1.jpg)
Komentarze
9Kto normalny kupi tą 120 GB padakę na 15nm TLC za 200 zł jak za 296 zł jest Goodram Iridium Pro 240 GB na 19nm MLC z 5 letnią gwarancją?
Przypominam
15nm TLC to 500 cykli Program/Erase (tyle cykli to ja wyjechałem w ROK na C100)
19nm MLC to 3000 P/E
Naprawdę nie ma co żydzić i lepiej dołożyć stówkę i mieć SSD z wyższej półki.
test długotrwałego obciążenia to istna masakra, startujemy z zaledwie 15MB/s a kończymy na lekko powyżej 3MB/s
opóźniania 3-4-krotnie wyższe niż u konkurencji
Kolejny dysk w stylu sandforce
Najgorsze jest to, że wersja MLC nie była wcale jakoś dużo lepsza od tego