
Apple poszedł po rozum do głowy. Dla MacBooka Neo firma zmieniła podejście
Apple jest znany z tego, że wymiany poszczególnych podzespołów potrafią kosztować sporo pieniędzy. W przypadku MacBooka Neo firma postawiła na konstrukcję, która powinna uprościć naprawę.
MacBook Neo jest sprzętem wyjątkowym zarówno dla samego producenta, jak i dla całego rynku. Konkurenci Apple mówią o “szoku”, a ten może wynikać nie tylko z ceny, ale i podejścia producenta do sprzętu. W scenariuszu, w którym laptop ma znaleźć zastosowanie między innymi w edukacji i wśród młodszych użytkowników, ważne są jakość wykonaia, ale i możliwości naprawy.
Według analizy dokumentacji napraw opublikowanej w tym tygodniu w serwisie wsparcia Apple, wnętrze komputera zaprojektowano tak, by serwisowanie było prostsze niż w przypadku współczesnych MacBooków, w tym tych zaprezentowanych w tym samym tygodniu, jak MacBooki Pro z jednostkami z serii M5.
Łatwiejsza wymiana podzespołów w MacBooku Neo
Bazując na dokumentacji technicznej możemy zauważyć, że wymiana niemal każdego komponentu w MacBooku Neo jest prostsza i składa się na nią mniej etapów oraz narzędzi. Dotyczy to także baterii, która po zdjęciu osłony łatwiej wychodzi z konstrukcji. To ważne w szkołach, gdzie takie laptopy mogą być poddawane długotrwałemu wysiłkowi.
Zamiast śrub i pasków kleju, postawiono w tym przypadku na osłonę i taśmy flex. Jeszcze większa zmiana dotyczy klawiatury. Ta w MacBooku Neo stanowi osobny komponent i nie jest zintegrowana z blokiem obudowy. W przypadku innych laptopów Apple stosuje rozwiązanie “top case”, które integruje górny element i zwiększa koszty wymiany. W przypadku zalania lub mechanicznego wyeksploatowania klawiatury łatwiej będzie wymienić ją na nową.

Użytkownicy MacBooków z końcówki lat 2010 ze względu na problemy z klawiaturą motylkową musieli nieraz zapłacić spore kwoty za wymianę elementu “top case”, a w pozwie zbiorowym użytkownicy chcieli odzyskać od Apple 395 dolarów.
Apple nie pokazało jeszcze części do MacBooka Neo w swoim sklepie z podzespołami, ale podało ceny wybranych napraw. W tekście Ars Technica wskazano, że bateria poza gwarancją ma kosztować 149 dolarów (dla porównania: 199 dolarów w obecnych Airach i 229 dolarów w obecnych MacBookach Pro). Z kolei naprawa przypadkowego uszkodzenia ekranu lub zewnętrznej obudowy dla użytkowników AppleCare+ ma kosztować 49 dolarów, wobec 99 dolarów w innych MacBookach. Możemy więc spodziewać się niższych kosztów także w Polsce.





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!