Ciekawostki

Przechytrzyli okręt wojenny. Wystarczył tani nadajnik Bluetooth

przeczytasz w 2 min.

Holenderska fregata została namierzona dzięki sprytnemu trikowi: ukrytemu nadajnikowi Bluetooth w zwykłej kartce pocztowej. Jak opisuje The Register, dziennikarze przez ponad dobę śledzili ruchy okrętu po wykorzystaniu luki w procedurach bezpieczeństwa.

Wydaje się, że współczesne wojsko kontroluje każdy możliwy wektor ryzyka. Satelity, szyfrowana łączność, procedury bezpieczeństwa operacyjnego – wszystko to ma chronić jednostki przed ujawnieniem lokalizacji. A jednak, jak opisuje The Register, holenderska marynarka wojenna dała się przechytrzyć w zaskakująco prosty sposób.  

Dziennikarze regionalnego Omroep Gelderland postanowili sprawdzić, jak łatwo można namierzyć nowoczesny okręt wojenny. Ich narzędzie nie wyglądało jednak jak sprzęt wywiadowczy. Była to zwykła kartka pocztowa z ukrytym nadajnikiem Bluetooth.

Bluetooth w pocztówce kontra procedury marynarki

Kluczem do sukcesu nie była zaawansowana technologia, lecz sprytne wykorzystanie luk w procedurach. Holenderskie Ministerstwo Obrony publikuje instrukcje dotyczące wysyłki poczty do żołnierzy. To wystarczyło, by zrozumieć, jak ominąć dokładniejsze kontrole przesyłek. 

Ukryty w kartce nadajnik działał około 24 godzin. W tym czasie – jak relacjonuje The Register – pozwolił śledzić trasę fregaty HNLMS Evertsen, która wypłynęła z Heraklionu, płynęła wzdłuż Krety, a następnie obrała kurs w stronę Cypru. Dopiero tam sygnał zanikł. 

Kiedy “niewinna pocztówka” staje się narzędziem wywiadowczym 

W tej historii nie chodzi tylko o jednorazowy test. Jak podkreśla The Register, incydent pokazuje, że nawet banalne nośniki informacji mogą stać się źródłem danych operacyjnych. 

Nadajnik Bluetooth, który w codziennym życiu służy do lokalizowania kluczy czy roweru, w tym przypadku stał się narzędziem śledzenia jednostki wojskowej. I to bez satelitów, bez włamań do systemów – wystarczyło wykorzystać to, co już istnieje: procedury i brak pełnej kontroli poczty. 

OPSEC w świecie, gdzie wszystko zostawia ślad

Holenderskie ministerstwo zapowiedziało zmiany w zasadach wysyłki korespondencji, w tym ograniczenia dotyczące kartek z bateriami. Ale – jak zauważa The Register – problem jest szerszy. 

W epoce, w której niemal każde urządzenie emituje sygnał, a informacje o procedurach są publiczne, bezpieczeństwo operacyjne przestaje być wyłącznie domeną wojska. To również kwestia tego, jak bardzo “niewinne” dane mogą zostać połączone w obraz większej całości.  

Ta historia pokazuje jedno: czasem nie trzeba zaawansowanego cyberataku, żeby przechytrzyć nowoczesną flotę. Wystarczy kartka pocztowa i odrobina wiedzy o tym, gdzie szukać luk.

foto na wejście: fregata HNLMS Evertsen (Wikimedia Ein Dahmer)

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    mcgrah
    5
    Pomysłowe, ale nie spina mi się - jaki zasięg ma BT? Nawet najnowszy. Jeśli dobrze rozumiem, można takie urządzenie śledzić, ale jego aktywność w portach, czyli stąd wypłynął, tam przypłynął, jeśli mamy odpowiedni odbiornik w każdym porcie.

    Ale jeśli działa to jak AirTag, to już samo z siebie nie zadziała, wymaga do pracy telefonu (marynarza).

    Więc nadal nie wiem jak to ma działać w praktyce. Ktoś wie?
    • avatar
      maluszek88
      2
      Pewnie mial bluetooth do lokalizacji położenia i mini karte sim do raportowania tego do sieci. Chyba ze ktos mial apple na pokladzie i wysylal air taga. Idk. Ostatnio ktoś zobaczył jak ktos biega po morzu w opasce fit bit czy cos. I znalezli tak lotniskowiec marynarki lol
      • avatar
        Witalis
        0
        Czyli zwykły AirTAG wysłali kopertą XD
        • avatar
          GejzerJara
          0
          dokładnie, co to ma wspólnego z BT ? taka pluskwa musi na bieżąco nawet zgrubnie odczytywać pozycję np. z GPS, i raportować do nadajników GSM w zasięgu. wątpię by bateria w kopercie pozwoliła na łączność satelitarną przez 24h. I pytanie czy odczyt pozycji był naprawdę na bieżąco, czy jednak po prostu od czasu do czasu jak jakiś BTS był w zasięgu, była dostarczana trasa? bo to ogromna różnica.

          czym innym jest wiedzieć "gdzie był", od tego "gdzie właśnie jest"

          poza tym. to emituje sygnał radiowy, łatwy do namierzenia.
          • avatar
            xmexme
            0
            Do sledzenia nie potrzebna zadna pocztowka wystarczy ze ktokolwiek z załogi ma telefon z androidem lub komputer z np. z windowsem i dostepem do internetu. Pocztowka to tylko jeden ze sposobow.

            Witaj!

            Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
            Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

            Połącz konto już teraz.

            Zaloguj przez 1Login