
Peter Pomerantsev, brytyjski dziennikarz i ekspert ds. dezinformacji, ostrzegł, że Rosja wykorzystuje sztuczną inteligencję do „zatruwania” ChatGPT i innych modeli językowych.
Temat został poruszony podczas kongresu Impact'26. Pomerantsev podkreślił, że działania Rosjan widać nie tylko na froncie w Ukrainie, ale również w cyberprzestrzeni, gdzie coraz częściej skupiają się oni na próbach fałszowania rzeczywistości przy pomocy sztucznej inteligencji.
Kreml "psuje" ChatGPT
- Rosja zawsze dostosowuje się do nowych technologii i dlatego wykorzystuje AI do tego, co nazywamy zatruwaniem odpowiedzi generowanych przez ChatGPT czy Claude, tworząc przy pomocy sztucznej inteligencji wiele fałszywych wersji rzeczywistości, na przykład na temat wojny w Ukrainie - powiedział brytyjski dziennikarz podczas kongresu w Poznaniu.
Pomerantsev uważa, że takie działania Rosjan nie powinny być lekceważone. Mogą bowiem doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, w której osoby pytające ChatGPT o to, kto jest odpowiedzialny za wojnę w Ukrainie w odpowiedzi otrzymają wyniki błędnie obwiniające o ten konflikt na przykład Polskę czy inny kraj NATO.
Tak manipulują rzeczywistością
Pomerantsev dodał, że Rosja nie przestaje manipulować rzeczywistością także w swoim kraju. Nie tylko przy pomocy nowej aplikacji Max, ale również poprzez stworzone w tym celu własne modele językowe.
W ocenie brytyjskiego eksperta Rosja ma przewagę w przestrzeni informacyjnej dzięki ogromnej skali cenzury i kontroli nad mediami. Państwa demokratyczne są jednak bardziej odporne na destabilizację.
- Nasze społeczeństwa są otwarte, dlatego są też bardzo odporne - zauważył Pomerantsev, dodając, że Rosja pozostaje szczególnie wrażliwa na presję związaną z problemami gospodarczymi i mobilizacją do armii.
Źródło: PAP




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!