
Granie na Switchu będzie kosztować więcej. Nintendo zapowiedziało podwyżki cen swoich konsol – na liście zmian znalazła się Europa, ale najmocniej odczują je gracze w Japonii.
Nintendo oficjalnie potwierdziło to, czego wielu graczy obawiało się od miesięcy. Firma podnosi ceny swoich konsol, a zmiany obejmą zarówno najnowszego Switcha 2, jak i starsze modele urządzeń. Podwyżki pojawią się najpierw w Japonii, a od września odczują je również gracze w Europie.
Switch 2 drożeje w Europie
W oficjalnym komunikacie Nintendo poinformowało, że od 1 września 2026 r. cena konsoli Nintendo Switch 2 w Europie wzrośnie z 469,99 euro do 499,99 euro. Oznacza to podwyżkę o ok. 6,4 proc.
Choć wzrost o 30 euro może wydawać się niewielki, dla wielu graczy to kolejny sygnał, że era względnie tanich konsol do grania powoli się kończy. Szczególnie że mowa o urządzeniu, które dopiero buduje swoją pozycję na rynku i miało być jednym z najważniejszych sprzętów tej generacji.
Podwyżki już teraz w Japonii. Drożeją także starsze Switche
Znacznie mocniejsze zmiany Nintendo wprowadza jednak na rynku japońskim. Tam podwyżki zaczną obowiązywać niemal natychmiast (od 25 maja) i obejmą również starsze wersje konsoli Switch.
- Nintendo Switch (OLED): 37 980 jenów → 47 980 jenów (ok. 26,3 proc.)
- Nintendo Switch: 32 978 jenów → 43 980 jenów (ok 33,4 proc.)
- Nintendo Switch Lite: 21 978 jenów → 29 980 jenów (36,4 proc.)
W niektórych przypadkach oznacza to wzrost cen przekraczający nawet 30 proc., co pokazuje skalę zmian przygotowanych przez Nintendo.
Nintendo tłumaczy decyzję zmianami na rynku
Japoński gigant wskazuje na „różne zmiany warunków rynkowych” oraz konieczność przeanalizowania globalnej opłacalności biznesu. W praktyce chodzi przede wszystkim o rosnące koszty produkcji, transport oraz presję inflacyjną, z którą od miesięcy mierzy się branża elektroniczna. Nintendo podkreśla, że decyzja została podjęta po analizie przyszłej rentowności działalności na światowych rynkach.
Jeśli planowaliście zakup konsoli, lepiej się pospieszyć – niewykluczone, że podwyżki wkrótce dotrą także do polskich sklepów.





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!