• benchmark.pl
  • Gry
  • Kupił starego Xboxa 360. Na dysku znalazł tajną wersję GTA IV
Gry

Kupił starego Xboxa 360. Na dysku znalazł tajną wersję GTA IV

przeczytasz w 2 min.

Używana konsola Xbox 360 okazała się prawdziwą kapsułą czasu. W środku znajdowała się przedpremierowa wersja GTA IV, skrywająca niewykorzystane pomysły i sekrety twórców.

Czasem największe odkrycia zaczynają się od zupełnego przypadku. Tak było w przypadku użytkownika GTAForums o pseudonimie “janmatant”, który podczas zwykłej wyprzedaży garażowej w Edynburgu kupił za zaledwie pięć funtów niepozorną konsolę Xbox 360. Jak się szybko okazało, nie był to zwykły egzemplarz, lecz deweloperski zestaw używany przez Rockstar North — studio odpowiedzialne za Grand Theft Auto IV

To, co znajdowało się na dysku, wprawiło społeczność graczy w osłupienie. 

Wczesna wersja GTA IV wychodzi z cienia 

Na pokładzie urządzenia znajdowało się ponad 120 GB danych, w tym wersja testowa GTA IV z końcówki 2007 r. – zaledwie kilka miesięcy przed oficjalną premierą gry. Po latach spekulacji gracze otrzymali wgląd w to, jak wyglądała produkcja na etapie tuż przed finiszem.

Xbox dev kit z Rockstar North  Xbox dev kit z Rockstar North

Pliki szybko trafiły do Internet Archive, a społeczność modderów i fanów rozpoczęła cyfrowe wykopaliska. Wśród znalezisk pojawiły się niewykorzystane pojazdy, alternatywne stacje radiowe, niedokończone animacje oraz zupełnie inne wersje przerywników filmowych. Okazało się, że Liberty City mogło wyglądać i brzmieć inaczej, niż zapamiętaliśmy. 

Sekrety, które nigdy nie trafiły do GTA IV

Niektóre elementy były znane z przecieków i teorii sprzed lat, ale dopiero teraz można je zobaczyć w działającej formie. To jak otwarcie kapsuły czasu z epoki tworzenia jednej z najważniejszych gier w historii. 

Jednym z ciekawszych odkryć są elementy związane z systemem promów – widocznych w trailerach, ale praktycznie nieobecnych w finalnej wersji rozgrywki. Twórcy najwyraźniej eksperymentowali z większą interakcją z wodnym transportem, jednak ostatecznie postawili na bardziej „przyziemne” doświadczenie oparte na samochodach i taksówkach. 

Społeczność szybko zaczęła przenosić te elementy na PC, tworząc pierwsze mody pozwalające zajrzeć do "alternatywnego GTA IV”.

Zombie w Liberty City? Legenda nabiera kształtów

Największe emocje wzbudziło jednak coś zupełnie innego – ślady trybu zombie. W plikach odnaleziono modele, animacje, a nawet makabryczne detale, takie jak zmasakrowane ciała policjantów czy zakrwawione szpitalne łóżka. Przez lata temat zombie w GTA IV funkcjonował jako miejska legenda wśród fanów.

GTA 4 - model

GTA 4 - model
Modele szpitalnego łóżka, które miały sugerować pojawienie się zombie

Odkrycie z dev kitu sugeruje, że coś rzeczywiście było na rzeczy. 

Do tematy odniósł się były programista Rockstar, który był zaangażowany w prace nad GTA IV. Stwierdził on jednak, że tryb zombie najprawdopodobniej był jedynie eksperymentem. Jak przyznał, pomysł “nie zaszedł zbyt daleko”, a artyści w studiu często testują takie koncepcje "dla zabawy”, które ostatecznie nigdy nie trafiają do finalnej wersji gry. 

To nieco studzi emocje, ale jednocześnie potwierdza, że nawet najbardziej szalone pomysły mogą pojawiać się na etapie produkcji. 

Drugie życie zapomnianej wersji

Znalezisko ożywiło społeczność skupioną wokół GTA IV – grupy fanów od ponad dekady próbujących odtworzyć historię powstawania gry. Wątek na forum, który przez lata niemal zamarł, nagle eksplodował aktywnością. Setki gigabajtów nowych danych oznaczają miesiące, jeśli nie lata analiz. 

Choć sama konsola ponownie została wystawiona na sprzedaż za około 800 dol., jej największa wartość została już "uwolniona” – w postaci cyfrowych archiwów dostępnych dla wszystkich. Jeśli jesteście zainteresowani ciekawostkami, odsyłam do wątku poświęconemu becie GTA IV na GTAForums.

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kenjiro
    0
    Nie wiem czy długo Internet Archive nacieszy się plikami, gdyż z wielkim prawdopodobieństwem prawnicy Take-Two już ostrzą sobie zęby na żądanie zdjęcia danych z witryny. Na szczęście, w tym przypadku dane pewnie są tak rozproszone u wielu osób, że nie zginą.

    Witaj!

    Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
    Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

    Połącz konto już teraz.

    Zaloguj przez 1Login