Tani pomocnik do każdego domu. Test JONR H2 Pro
Odkurzacze

Tani pomocnik do każdego domu. Test JONR H2 Pro

przeczytasz w 5 min.

Odkurzacz mopujący już z definicji wydaje się doskonałym pomocnikiem w domu. Sprawdziłem, jak spisuje się JONR H2 Pro, który reprezentuje właśnie tę kategorię urządzeń. Zapraszam do testu.

Przyznam szczerze, że marka JONR była mi nieznana, dopóki w moich drzwiach pojawił się kurier z jej odkurzaczem. I rzeczywiście, w Polsce do tej pory nie dystrybuowano sprzętu sygnowanego logo JONR. Teraz jednak to się zmienia, bo ta nowa (na naszym rynku) marka ma ambitne plany rozwoju w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Nie wiedziałem więc, czego konkretnie się spodziewać, ale po chwili krótkiego researchu okazało się, że JONR to nie byle jaki zawodnik w świecie sprzętu do sprzątania. Na stronie producenta znalazłem kilkanaście naprawdę ciekawych produktów, za których dystrybucję w Polsce odpowiada firma Upun. Z wielkim zainteresowaniem zabrałem się więc do testów JONR H2 Pro. Jak spisuje się ten sprzęt? 

Natychmiast gotowy do pracy 

Odbierając ten odkurzacz, przez chwilę miałem obawy, czy aby na pewno dotarł do mnie właściwy model. Wszak miał to być pionowy odkurzacz mopujący, a wielkość kartona sugerowała, że w środku skrywa się robot sprzątający. 

Jak się jednak okazało, producent tak zgrabnie ułożył H2 Pro w opakowaniu, że karton nie zajmuje dużo miejsca. To – wbrew pozorom - ważne szczególnie w przypadku osób, które (tak jak ja zresztą) karton od każdej elektroniki chowają, zamiast wyrzucać - no bo a nuż się okaże, że ten kawałek tektury będzie potrzebny.

JONR H2 Pro

Niemniej, odkładając sam karton na bok, przejdźmy do tego, co w środku i jak przebiega pierwsze uruchomienie tego sprzętu. Poza samym odkurzaczem mopującym (i stacją dokująco-czyszczącą) w opakowaniu znalazły się też płyn do mycia (do rozrobienia z czystą wodą w pojemniku odkurzacza) oraz niewielka szczotka do czyszczenia H2 Pro. Byłbym zadowolony już z samego płynu, bo nie jest on oczywistym dodatkiem, a szczotka to już tylko “wartość dodana” i miły akcent od producenta, który może tym gestem wskazywać, że zależy mu na wygodzie użytkownika. Naturalnie w zestawie znajdują się ładowarka do stacji i instrukcja obsługi (również w języku polskim, aczkolwiek tłumaczonym raczej przez komputer niż człowieka, ale to szczegół, bo i bez instrukcji można bez trudu rozpocząć odkurzanie i mopowanie). 

Jak więc wygląda przygotowanie odkurzacza do pracy? JONR H2 Pro wystarczy złożyć - choć to może dużo powiedziane, bo rzeczone “składanie” polega na połączeniu dwóch części odkurzacza. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że zajmuje to dosłownie kilka sekund. Podoba mi się to, że nie ma tutaj potrzeby instalowania aplikacji ani składania większej liczby elementów. Ten sprzęt wystarczy wyjąć z opakowania i gotowe – po wypełenieniu pojemnika wodą można odkurzać i mopować.

JONR H2 Pro

No to do pracy! Jak spisuje się JONR H2 Pro? 

Zanim o samych wrażeniach z tego, jak sprząta H2 Pro, poświęcę krótką chwilę na przyjrzenie się temu, jak obsługuje się tę propozycję od JONR. Na odkurzaczu (przy rączce) znajdują się dwa przyciski – jeden do włączenia zasilania, drugi do przełączania trybów (automatyczny i turbo). Zestaw w zupełności wystarczający i nie mam powodów ku temu, aby jakkolwiek krytykować to połączenie. 

Przyciski są w łatwo dostępnym miejscu, działają poprawnie, tj. nie ma problemów z podwójnymi klikami lub brakiem reakcji. Zaraz obok znalazł się natomiast niewielki ekranik. Wyświetla on najważniejsze informacje o statusie odkurzacza, a więc stan naładowania akumulatora (o pojemności 2600 mAh) oraz aktualnego trybu pracy. Producent postawił tutaj na minimalizm.

JONR H2 Pro

JONR H2 Pro jest wyposażony w głośnik, za pośrednictwem którego z odkurzacza słyszymy najważniejsze komunikaty po polsku – a więc np. rozpoczęcie autoczyszczenia, ładowanie etc. Komunikaty głosowe można oczywiście wyłączyć, jeśli komuś będą przeszkadzać, ale mimo wszystko fajnie, że taka opcja się znalazła. To nie codzienność, ale jeśli ktoś właśnie tego oczekuje od urządzenia tego typu, to z pewnością doceni tę funkcję. 

Sprzęt uniwersalny. JONR H2 Pro 

Odkurzacz jaki jest - każdy widzi - chciałoby się rzec, i sam z biegiem lat dostrzegam, że kolejne “bajery” w takich urządzeniach nie zawsze idą w parze z wydajnością, bo ostatecznie liczy się to, jak zostanie wymopowana i odkurzona podłoga i czy w trakcie sprzątania nie będę narzekać, że brakuje baterii.

JONR H2 Pro

Zabierając się więc do sprzątania z H2 Pro po raz pierwszy, naturalnie wypełniłem duży, bo 1,5-litrowy zbiornik na czystą wodę, dodałem niewielką ilość płynu i... to tyle. Kliknąłem przycisk uruchamiania i JONR zaczął pracować. 

Jak przebiegała ta praca i jak jako pedant oceniam jakość tego, co pozostawił  na podłodze JONR H2 Pro? Przede wszystkim ten odkurzacz jest stosunkowo cichy. Pisząc “stosunkowo”, mam na myśli to, że oczywiście słychać, że pracuje, ale wszyscy doskonale wiemy, że odkurzacza bezszelestnego (z mopowaniem) póki co naukowcy nie opracowali. H2 Pro jest więc cichy do tego stopnia, że można go używać w obecności domowników i nieszczególnie będzie im przeszkadzać. Sądzę nawet, że jeśli któryś z nich ogląda telewizję, to nie będzie musiał regulować głośności na wysokie poziomy.

JONR H2 Pro

Ponadto ten odkurzacz jest po prostu wygodny. Wprawdzie nie ma regulowanej wysokości uchwytu, ale to żaden problem. Prowadząc H2 Pro przez mieszkanie, nie czuję, że sprzęt “wyrywa”, jest za ciężki albo w jakikolwiek inny sposób niewygodny. Miałem nawet wrażenie, że mimo wypełnionego po brzegi zbiornika na czystą wodę cała konstrukcja była naprawdę lekka. 

Co jeszcze zwróciło moją uwagę, to możliwość pracy w płaskiej pozycji (odkurzacz z rączką można “położyć” równolegle do podłogi). W takim ułożeniu mierzy on jakieś 10,8 cm wysokości, a zatem pozwala wjechać pod meble. Podoba mi się to rozwiązanie.

JONR H2 Pro

Dla posiadaczy zwierząt zmagających się z sierścią JONR wyposażył urządzenie w ostrza przecinające splątania przy wałku. Czyli nigdy nie trzeba będzie rozplątywać lub przecinać ręcznie nawiniętych na wałek włosów lub sierści. 

 Podczas odkurzania i mopowania zwracałem też uwagę, czy obracający się mokry wałek na pewno dociera do trudno dostępnych miejsc – a więc kątów lub krawędzi mebli. I przyznam, że JONR H2 Pro naprawdę dobrze sobie radzi z takimi zakamarkami. Dojeżdżając do kątów lub blisko pod ścianę, sprzęt zostawiał naprawdę minimalny odstęp – to na plus. 

I tak, podczas sprzątania całego ok. 50-metrowego mieszkania miałem obawy, czy aby na pewno 1,5-litrowy zbiornik na czystą wodę będzie wystarczający. Moje niepokoje były absolutnie nieuzasadnione, bo kończąc sprzątanie w pojemniku była sporo ponad połowa tego, co do niego wlałem – i działo się tak za każdym razem, kiedy tego odkurzacza używałem. JONR H2 Pro jest naprawdę oszczędny, jeśli chodzi o wykorzystywanie wody do mopowania, a co najważniejsze, nie łączy się to z trudnością w sprzątaniu.

JONR H2 Pro

Tak oto przechodzimy do najważniejszego, czyli tego, jak w zasadzie ten odkurzacz sprząta. Aby nakreślić nieco swoją postać i upodobanie do sprzątania – zdradzę, że w domu odkurzam przynajmniej dwa razy w ciągu dnia. Staram się też przynajmniej raz na 2-3 dni dokładnie umyć podłogi. Generalnie więc do odkurzania podchodzę z dużą troską i staram się, aby na podłodze było tak sterylnie, jak to możliwe. 

Uważam, że JONR H2 Pro jest naprawdę dobrym pomocnikiem w domu, który wygodnie łączy odkurzanie i mopowanie. Podoba mi się to, jak działa suszenie podłogi w tym urządzeniu. Nawet jeśli dłużej docieram ją podczas mopowania lub pracuję na szybkim trybie, to zarówno na panelach, jak i płytkach mokre ślady znikają momentalnie. Nie trzeba więc obawiać się, że po jednym mopowaniu podłoga będzie mokra przez kilkanaście minut. Można po niej chodzić dosłownie po minucie, może dwóch. 

JONR H2 Pro nie tylko dobrze mopuje, ale też odkurza. Świetnie wciąga nawet małe zanieczyszczenia – a do tego ma duży obszar ssania. 

Bardzo dobrze spisuje się też bateria. Nawet jeśli pracuję na szybkim trybie, JONR H2 Pro po jednym sprzątaniu wciąż ma jakieś 70-75 proc. baterii w zapasie. 

JONR H2 Pro

A jak wygląda kwestia czyszczenia tego sprzętu? Generalnie rzecz biorąc, H2 Pro czyści się sam gorącą wodą (trzeba jednak pamiętać o tym, aby w zbiorniku na czystą wodę był odpowiedni zapas). Po włączeniu programu urządzenie czyści wałek i suszy go dokładnie, aby zapobiec powstawaniu brzydkich zapachów. 

Brudną wodę trzeba regularnie wylewać, bo sprzęt nie ma stacji dokującej z wielkim zbiornikiem. Wbudowany pojemnik mieści jakieś 600 ml brudnej wody i w zasadzie wystarcza na dwa cykle sprzątania (w moim przypadku), ale i tak polecam czyścić tę tackę jak najczęściej, aby nie ryzykować powstawaniem brzydkich zapachów. Co ciekawe, pojemnik ten znajduje się bezpośrednio za wałkiem na dole urządzenia. Dzięki temu brudna woda trafia bezpośrednio do wyjmowanego pojemnika bez przedostawania się po dodatkowych elementach urządzenia, które są ciężkie do czyszczenia.

JONR H2 Pro

Czy warto kupić JONR H2 Pro? 

Przede wszystkim zacznę od ceny. Aktualnie w internecie H2 Pro kosztuje jakieś 999 zł. Będę więc szczery, to urządzenie jest dobrze wycenione w porównaniu do tego co oferuje. Nie wszyscy potrzebujemy najdroższych odkurzaczy mopujących za kwotę kilkukrotnie większą od tego, ile kosztuje JONR H2 Pro.

JONR H2 Pro

W tej kwocie producent oferuje bardzo uniwersalne urządzenie - dobry odkurzacz, a do tego mop. Spełnia on szereg kryteriów, które można takiemu sprzętowi postawić: długo pracuje na baterii, jest prosty w obsłudze, dobrze radzi sobie z usuwaniem zabrudzeń. Nie miałem z nim podczas testów jakichkolwiek problemów. Urządzenie za każdym razem pracowało bez przeszkód, jest wygodne podczas pracy i spełniało moje oczekiwania – po każdym włączeniu miałem w domu naprawdę czystą podłogę, a H2 Pro sam się wyczyścił, nie musiałem więc ręcznie myć wałka. 

Komu mogę polecić to urządzenie? Każdemu, kto chce po prostu taniego i dobrego odkurzacza mopującego. Takiego, który można postawić przy ścianie, bo nie zabiera zbyt dużo przestrzeni, i który najzwyczajniej w świecie będzie działać po kliknięciu jednego przycisku. 

Plusy: 

  • Rozsądnie wyceniony
  • Samoczyszczenie gorącą wodą i suszenie 
  • Bardzo lekki 
  • Długi czas pracy na baterii 
  • Oszczędny w wykorzystaniu wody do sprzątania 
  • Wydajny podczas sprzątania 
  • Prosty w obsłudze 
  • Mycie na płasko tylko 10,8cm 
  • Dobrze umiejscowiony pojemnik na brudną wodę 

Minusy: 

  • Byłoby wspaniale, gdyby przy końcówce znalazło się oświetlenie

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Wydajność" - benchmark.pl

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login