
realme 16 Pro+ to jeden z najhojniej wyposażonych smartfonów do 2500 zł, ale w moim przypadku jeden detal popsuł ogólny odbiór urządzenia.
W tej recenzji skupiam się głównie na modelu realme 16 Pro+, choć równolegle testowałem tańszy model realme 16 Pro, do którego będę się odnosił, omawiając różnice.
W mojej ocenie oferta producenta jest skonstruowana dość dziwacznie, bo nazwy realme 16 Pro i realme 16 Pro+ zdają się sugerować, że to bardzo podobne smartfony z niewielkimi różnicami. Tak naprawdę jednak przepaść dzieląca te modele jest duża. Do tego poziomu, że realme 16 Pro+ jest moim zdaniem bardzo dobrym telefonem w swojej klasie cenowej, a realme 16 Pro bardzo przeciętnym telefonem w swojej klasie cenowej.
Skoro już o klasach cenowych mowa, zacznijmy od rzutu okiem na ceny startowe i specyfikacje obu telefonów.
- realme 16 Pro (8/256 GB) - 1799 zł;
- realme 16 Pro (8/512 GB) - 1999 zł;
- realme 16 Pro+ (8/256 GB) - 2299 zł;
- realme 16 Pro+ (12/512 GB) - 2499 zł.
| realme 16 Pro+ | realme 16 Pro | |
| Ekran | AMOLED 6,8 cala, zakrzywiony, 2800 x 1280 (453 ppi), 144 Hz, jasność do 1800 nitów | AMOLED 6,78 cala, płaski, 2772 x 1272 (450 ppi), 144 Hz, jasność do 1400 nitów |
| Głośniki | stereo | stereo |
| Czip | Snapdragon 7 Gen 4 | MediaTek Dimensity 7300 Max |
| Pamięć RAM | 8 lub 12 GB, LPDDR5X | 8 GB, LPDDR4X |
| Pamięć na dane | 256 lub 512 GB, UFS 3.1 | 256 lub 512 GB, UFS 3.1 |
| Aparat główny | 200 Mpix (1/1,56 cala), f/1,8, optyczna stabilizacja | 200 Mpix (1/1,56 cala), f/1,8, optyczna stabilizacja |
| Aparat UW | 8 Mpix (1/4 cala), ultraszerokokątny, 116 stopni, f/2,2, tryb makro | 8 Mpix (1/4 cala), ultraszerokokątny, 112 stopni, f/2,2 |
| Aparat dodatkowy | 50 Mpix (1/2,76 cala), teleobiektyw 3,5x, f/2,8, optyczna stabilizacja | - |
| Aparat przedni | 50 Mpix, f/2,4 | 50 Mpix, f/2,4 |
| Bateria | 7000 mAh, ładowanie 80 W | 6500 mAh, ładowanie 45 W |
| Łączność | 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, NFC, eSIM | 5G, Wi-Fi 6, Bluetooth 5.4, NFC, eSIM |
| Zabezpieczenia | Czytnik linii papilarnych, w ekranie, optyczny | Czytnik linii papilarnych, w ekranie, optyczny |
| Wymiary | 162,45 x 76,27 x 8,49 mm | 162,6 x 77,6 x 7,75 mm |
| Waga | 198 g | 192 g |
| Android | Android 16, realme UI 7.0, 5 lat aktualizacji systemu, 6 lat łatek bezpieczeństwa | Android 16, realme UI 7.0, 5 lat aktualizacji systemu, 6 lat łatek bezpieczeństwa |
| Odporność | IP69, Corning Gorilla Glass 7i (ekran) | IP69, AGC DT star D+ (ekran) |
Już na papierze widać spore różnice sprzętowe. realme 16 Pro+ ma jaśniejszy wyświetlacz, wyższej klasy czip, szybszą pamięć RAM, dodatkowy aparat z teleobiektywem, ultraszerokokątny aparat z szerszym kątem widzenia i autofokusem, pojemniejszą baterię z szybszym ładowaniem i lepsze szkło na ekranie.
realme 16 Pro+ leży w dłoni wyjątkowo dobrze jak na swój rozmiar, ale ma fatalne wibracje
realme 16 Pro+ stoi w opozycji do dzisiejszych standardów projektowych, bo ma ekran z zakrzywionymi krawędziami i obudowę o mocno opływowych kształtach. Jedni zakrzywione ekrany lubią, inni nienawidzą, ale wpływ takich kształtów na ergonomię jest nie do przecenienia. Zwłaszcza że rynek jest dziś zdominowany przez płaskie i kanciaste konstrukcje.

Przykładów płaskich brył nie trzeba szukać daleko, bo taką ma tańszy realme 16 Pro, przez co leży on w dłoni znacznie, ale to znacznie gorzej. Przy okazji ma on obudowę z tworzywa imitującego matowe szkło, która nie jest tak praktyczna i miła w dotyku jak pseudoskóra z wariantu Pro+.
Sporym rozczarowaniem w obu telefonach są dla mnie silniki haptyczne. realme 16 Pro i 16 Pro+ generują bardzo tandetne i głośne wibracje, co kojarzy się z najtańszymi smartfonami, a nie z wyższą średnią półką. Osobiście jestem na tym punkcie wyczulony i przez słabe wibracje tracę całą przyjemność korzystania z telefonu, bo każde powiadomienie i każdy znak wstukany na ekranowej klawiaturze mnie irytuje. Producent najwidoczniej był tego świadomy, bo wykorzystanie wibracji w interfejsie jest bardzo skromne i nie towarzyszą one nawet regulacji zoomu czy zmianie trybów aparatu. A to wpływa negatywnie na ogólną intuicyjność, bo dobrze zaimplementowana haptyka potrafi zrobić różnicę.
Jeśli chodzi o jakość wykonania, sprawa jest dość skomplikowana. Z jednej strony w obu modelach dominują tworzywa sztuczne i nawet ramy są plastikowe, chociaż w konkurencyjnych smartfonach Pixel 10a, Nothing Phone (4a) Pro czy Galaxy A57 zastosowano metal. Z drugiej jednak realme 16 Pro i 16 Pro+ mają ponadprzeciętnie wysoki standard wodoszczelności IP69.
Warstwa multimedialna? realme 16 Pro i realme 16 Pro+ mają solidne ekrany OLED, choć deklarowane odświeżanie 144 Hz zarezerwowano dla garstki kompatybilnych gier. Przez większość czasu panele wyświetlają animacje w 120 Hz, co w tym segmencie jest dziś branżowym standardem, do którego nie aspiruje już w zasadzie jedynie Apple. Wbudowane głośniki stereo są za to w obu modelach przeciętne, bo brakuje im głębi, więc nie są to smartfony do słuchania muzyki bez słuchawek czy sparowanego głośnika Bluetooth.
realme 16 Pro+ ma bardzo dobry i wszechstronny aparat
W modelu realme 16 Pro+ producent zastosował:
- aparat główny 200 Mpix (1/1,56 cala) z przysłoną f/1,8 i optyczną stabilizacją;
- aparat 8 Mpix (1/4 cala) z obiektywem ultraszerokokątnym f/2,2;
- aparat 50 Mpix (1/2,76 cala) z teleobiektywem 3,5x, przysłoną f/2,8 i optyczną stabilizacją;
- aparat przedni 50 Mpix z przysłoną f/2,4.
Choć smartfony potrafią robić zdjęcia w pełnych 200 Mpix, osobiście nie odnotowałem, by takie fotki były zauważalnie bardziej szczegółowe od tych robionych w trybie 50 Mpix. Co nie dziwi, bo producent zastosował sporo mniejszą matrycę od tej znanej z flagowców Samsunga.
Na papierze realme 16 Pro i realme 16 Pro+ mają ten sam aparat główny, ale odnotowałem dość znaczące różnice w jakości zdjęć. Podczas testów droższy model często skuteczniej ustawiał u mnie przyjemniejszy dla oka balans bieli i rejestrował zauważalnie więcej szczegółów w ciemniejszych partiach podczas robienia zdjęć nocnych. Potencjalnie jest to zasługa wydajniejszego czipa z bardziej zaawansowanym przetwornikiem obrazu, dzięki któremu algorytmy lepiej radzą sobie z przetworzeniem danych, mimo że te przepływają przez tę samą optykę i matrycę.
realme 16 Pro+ (po lewej) i realme 16 Pro (po prawej)
realme 16 Pro+ (po lewej) i realme 16 Pro (po prawej)
realme 16 Pro+ (po lewej) i realme 16 Pro (po prawej)
realme 16 Pro+ (po lewej) i realme 16 Pro (po prawej)
Główna różnica dotyczy jednak teleobiektywu, którego w 16 Pro zabrakło, a w 16 Pro+ ma bardzo przyzwoite parametry. Zoom w tej klasie cenowej w ogóle nie jest standardem, bo Pixel 10a, Galaxy A57 czy nawet znacznie droższy iPhone 17 teleobiektywu nie mają wcale. Użyteczność aparatu potęgowana jest także przez tryb makro w obiektywie ultraszerokokątnym, którego zabrakło w tańszym wariancie.
Ogólną jakość zdjęć uważam za bardzo dobrą. Fotki mają bardzo wysoką rozpiętość tonalną, przyjemnie podkręcone kolory (choć ich nasycenie można stonować zmieniając tryb aparatu w ustawieniach) i ponadprzeciętnie wysoki zakres zoomu. Aparat główny i tele świetnie radzą sobie również w trudniejszych warunkach oświetleniowych, a ustępuje im jedynie aparat ultraszerokokątny, co jednak w smartfonach za mniej niż 4000 zł jest normą.
Aplikacja aparatu jest bardzo rozbudowana, bo pozwala zmienić profil barwowy czy zastosować różne efekty pokroju tilt-shift, usuwania mgły przez AI czy rejestrowania wideo dwoma aparatami jednocześnie. Dodajmy do tego spory zakres ogniskowych oraz wysoką jakość zdjęć i otrzymujemy telefon, który jest wyjątkowo wszechstronny fotograficznie jak na tę półkę.
Wydajność realme 16 Pro+ nie zawodzi
W realme 16 Pro+ wylądował Snapdragon 7 Gen 4, który dzięki czemu smartfon wydajnościowo nie odstaje od Nothing Phone’a (4a) Pro czy Pixel 10a. Mimo że smartfon realme ma od nich znacznie bardziej rozbudowaną nakładkę Androida, działa płynnie i żwawo.
Seria realme 16 Pro najwidoczniej stała się jednak jedną z ofiar szalejących cen pamięci. Mowa o producencie, który w kwestii RAM-u był z reguły hojny, bo przecież już realme 12 z 2024 roku miał 12 GB w standardzie. Tymczasem w przypadku "szesnastek" taką ilość zarezerwowano dla najdroższego wariantu topowego modelu, a we wszystkich pozostałych pamięci operacyjnej jest raptem 8 GB. Z jednej strony jest to dziś norma w tej klasie cenowej, ale z drugiej jeśli ktoś po latach przesiada się na telefon tej samej marki, to istnieje ryzyko, że odczuje regres.
Podstawowy realme 16 Pro jest za to od "plusa" sporo wolniejszy. Rzekłbym, że jego MediaTek Dimensity 7300 Max jest słaby nawet jak na ten segment cenowy, bo mając w kieszeni 1800 zł można dziś przebierać w wydajniejszych telefonach. Przekłada się to także na codzienne użytkowanie, bo ten wariant działa odczuwalnie mniej płynnie niż 16 Pro+.
realme 16 Pro+ ma niezły pakiet funkcji AI, które działają po polsku
Oba smartfony mają pakiet funkcji Next AI. Nie jest on tak rozbudowany jak we flagowcach tej marki, ale i tak znalazła się garść potencjalnie przydatnych rozwiązań.
Aplikacja dyktafonu ma wbudowane narzędzie, które generuje transkrypcje i podsumowania notatek głosowych, choć z limitem 100 minut miesięcznie. Działa to bardzo dobrze nawet po polsku, bo AI niemal bezbłędnie rozpoznaje słowa i uzupełnia transkrypcje o znaki interpunkcyjne, a wygenerowane streszczenia zachowują sens.
Sztuczna inteligencja w realme 16 Pro+ może też rozbudowywać i zmieniać styl wpisów na mediach społecznościowych. Funkcja Pisanie AI nie działa jednak globalnie w obrębie całego interfejsu, a jedynie została zintegrowana z garścią aplikacji takich jak Facebook, Instagram czy Mapy Google.
W wybranych grach AI może dawać wskazówki podczas rozgrywki. Np. w PUBG jest w stanie identyfikować bronie używane przez przeciwników na podstawie odgłosu strzałów.
Sporo funkcji zaszyto we wbudowanej galerii zdjęć. Ma ona m.in. bardzo dobrą gumkę AI…
… narzędzie do zmieniania oświetlenia…
… czy funkcję automatycznej zmiany kompozycji.
Nawet wyjąwszy samo AI, nakładka realme UI jest bardzo rozbudowana, konfigurowalna i wszechstronna, a przy tym lekka w działaniu. Producent zapowiada, że smartfony z linii realme 16 Pro otrzymają 5 dużych aktualizacji Androida, co jest niezłym wynikiem, ale Samsung w tym segmencie obiecuje minimum 6 aktualizacji, a Google 7.
Największym atutem realme 16 Pro+ jest bateria
realme 16 Pro+ ma akumulator krzemowo-węglowy o pojemności 7000 mAh, mimo zachowania gabarytów typowych dla baterii ok. 5000 mAh. Wynik ten deklasuje to, co mają do zaoferowania konkurencyjne modele Nothing Phone (4a) Pro, Pixel 10a czy Samsung Galaxy A57. I nie są to jedynie puste cyferki, bo realme 16 Pro+ to naprawdę długodystansowiec, którego baterię ekstremalnie ciężko zajechać w dobę.

Smartfon obsługuje jednocześnie szybkie ładowanie 80 W. Niestety razem z telefonem nie dostałem kompatybilnej ładowarki o takiej mocy, ale z deklaracji producenta wynika, że realme 16 Pro+ powinien dobić od 1 do 100 proc. w godzinę z hakiem, co jest niezłym wynikiem jak na ogniwo tej wielkości.
Zabrakło jedynie ładowania bezprzewodowego. W tej klasie cenowej nie jest to standard, ale Pixel 10a startuje z podobnego poziomu, a indukcję ma.
Czy warto kupić realme 16 Pro+?
Smartfon nie miał u mnie lekko, bo za recenzję wziąłem się bezpośrednio po przetestowaniu Nothing Phone’a (4a) Pro, który zachwycił mnie swoim stosunkiem jakości do ceny i kilkoma unikatowymi cechami. A jednak realme 16 Pro+ pod wieloma względami dotrzymuje mu kroku, ma podobny zestaw aparatów z nawet bardziej dopieszczonym oprogramowaniem, lepiej leży w dłoni i z łatwością wygrywa czasem pracy dzięki gigantycznej baterii.
Dla mnie największą wadą tego telefonu jest… silnik wibracyjny. Wiem, że nie każdy przywiązuje do tego typu detali dużą wagę, ale ja przywiązuję i korzystanie z realme 16 Pro+ było dla mnie mało przyjemne. Momentami miałem wrażenie, że trzymam w ręku najtańszy paździerz, a nie telefon z wyższej średniej półki popularnej marki.
Gdyby nie ten jeden mankament, to praktycznie nie miałbym się do czego przyczepić, bo w każdym innym aspekcie realme 16 Pro+ wypada w najgorszym razie dobrze, a pod względem baterii i aparatu wręcz baaardzo dobrze. Jeśli ktoś nie zwraca uwagi na wibracje, będzie zadowolony.

Tańszy wariant mnie natomiast nie zachwycił. O ile realme 16 Pro+ jest godnym rywalem dla Nothing Phone’a (4a) Pro, o tyle realme 16 Pro mocno ustępuje Nothing Phone’owi (4a).
Warto kupić, jeśli:
- szukasz telefonu z dobrym i wszechstronnym aparatem;
- zależy ci na jak najlepszej baterii i szybkim ładowaniu;
- chcesz korzystać z AI po polsku;
- oczekujesz dużego ekranu i obudowy, która dobrze leży w dłoni.
Nie warto, jeśli:
- jesteś wyczulony na punkcie wibracji;
- lubisz obudowy wykonane z materiałów premium.
Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę realme. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wyglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.










































































Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!