
Xbox Game Pass miał być rajem dla graczy, ale dziś coraz częściej mówi się o nim: za drogi. Co ważne, problem dostrzegają już nie tylko użytkownicy, lecz także sama szefowa Xboxa. Microsoft szykuje zmiany, które mogą wywrócić usługę do góry nogami.
Według informacji serwisu The Verge, w Microsofcie zaczyna się poważna dyskusja o przyszłości jednej z najważniejszych usług dla graczy. Nowa szefowa Xboxa, Asha Sharma, w wewnętrznej wiadomości przyznała wprost: Xbox Game Pass stał się zbyt drogi dla graczy.
To mocne słowa, zwłaszcza że jeszcze niedawno abonament był przedstawiany jako najlepsza oferta w świecie gamingu. Xbox Game Pass to usługa subskrypcyjna, która daje dostęp do setek gier w ramach miesięcznej opłaty – od niezależnych hitów po największe premiery. Dla wielu graczy była to przez lata najprostsza i najtańsza droga do ogrywania nowości.
Podwyżki, które zabolały graczy
Nie da się ukryć – ostatni rok był dla subskrybentów trudny. Cena Xbox Game Pass Ultimate wzrosła aż o 50 proc., osiągając poziom 29,99 dol. miesięcznie. W Polsce cena wynosi 114,99 zł miesięcznie.
Microsoft próbował uzasadnić tę decyzję dodatkowymi korzyściami i rozbudową oferty, ale – jak wynika z wewnętrznych rozmów – efekt nie był taki, jak oczekiwano. Gracze zaczęli odczuwać, że stosunek ceny do wartości przestaje być tak atrakcyjny jak kiedyś.
Call of Duty – czy to problem?
Jednym z kluczowych elementów tej układanki jest Call of Duty. Dodanie tej serii do Game Passa w 2024 r. było ogromnym wydarzeniem i miało przyciągnąć miliony nowych użytkowników.
Jednak od początku pojawiały się wątpliwości. Sprzedaż kolejnych odsłon Call of Duty od lat generowała gigantyczne przychody, a wrzucenie gry do abonamentu mogło te zyski ograniczyć. Dziś wygląda na to, że te obawy mogły być uzasadnione.
Co więcej, pojawiają się plotki, że Microsoft może… usunąć Call of Duty z Game Passa. Taki ruch byłby wyraźnym sygnałem, że strategia nie działa tak dobrze, jak zakładano.
“To nie jest finalny model”
Asha Sharma nie owija w bawełnę. Jak podaje The Verge, przyznała, że obecny model Game Passa "nie jest ostateczny” i będzie ewoluował.
W krótkim terminie firma chce poprawić "równanie wartości” – czyli sprawić, by gracze znów czuli, że płacą adekwatną cenę za to, co dostają. W dłuższej perspektywie planowane są większe zmiany, prowadzące do bardziej elastycznego systemu subskrypcji.
To może oznaczać różne scenariusze: tańszy abonament, bardziej dynamiczne ceny albo nawet zmiany w dostępności największych premier. Na razie nie należy spodziewać się natychmiastowych zmian. Jednak jedno jest pewne – Microsoft widzi problem i przygotowuje się do działania.





Komentarze
1z tymi gamepass i spółką jest taki problem, że to ssie kasę co miesiąc w abonamencie. no tak, można opłacić na rok i wtedy jest duża, bardzo duża kasa.
a mnie abonamenty bardzo drogie tego typu w ogóle nie interesują, pewnie nie tylko mnie. Gdyby to działało tak jak kiedyś wypożyczalnie kaset VHS z filmami, tzn. jak w coś gram "wypożyczam" to płacę tyle ile w to gram, to nie ma sprawy. chętnie się zapiszę. bo ja mam czas w zasadzie tylko w weekendy. nie będę przecież płacił jakiegoś chorego abonamentu, bo .... mam możliwość pogrania w to marne 8 godzin na miesiąc. to nie ma żadnego sensu. nie spina się portfelowo.
zresztą podobną sytuację mam z dostawcami VOD. nie ślęczę przez TV całymi godzinami, nie mam na to ani czasu, ani ochoty. Od czasu do czasu chciałbym wypożyczyć jakiś film, zapłacić, obejrzeć, i tyle. koniec. niestety dostawcy nie dają takich możliwości.