
Droższa o blisko połowę. Lenovo Legion Go 2 ujawnia skalę kryzysu
W Polsce konsolę Lenovo Legion Go 2 dostać niezwykle trudno, ale część osób może ją kupić w Stanach Zjednoczonych. Jest to jednak sprzęt, którego cena znacząco wzrosła w ostatnich miesiącach i trudno uzasadnić sobie ten zakup.
Już nie tylko ceny pojedynczych kości pamięci pokazują nam skalę kryzysu. W Stanach Zjednoczonych konsola Lenovo Legion Go 2 w wariancie z Ryzen Z2 Extreme od premiery we wrześniu ub.r. regularnie drożeje. Cena startowa wynosiła 1350 dolarów, co i tak było dość wysoką wartością jak na sprzęt mobilny.
Nowa cena w Best Buy dla wersji z 32 GB RAM-u to 1 999 dolarów, podczas gdy wcześniej było to 1 850 dolarów. W porównaniu z ceną startową 1 350 dolarów oznacza to wzrost o 650 dolarów lub 48 proc. Sprzęt w Best Buy, podobnie jak w Polsce, nie jest w tej chwili dostępny. Z kolei bazowy wariant z AMD Ryzen Z2 i 16 GB RAM-u kosztuje obecnie 1500 dolarów zamiast 1100, co oznacza wzrost o blisko 36 proc.
Nie tylko Lenovo. Ceny rosną w każdym miejscu
Dłuższe oczekiwanie na niedostępny sprzęt może sprawić, że jeżeli ten powróci, to tylko w wyższej cenie. Wydaje się, że taka sytuacja staje się normą. Niedawno Sony ponownie podniosło ceny konsol PlayStation 5 o 100 euro i stało się to po raz drugi w ciągu roku. Najnowsze smartfony Samsung Galaxy S26 w momencie premiery były droższe od swoich poprzedników o kilkaset złotych od poprzedników.
Skalę problemu ilustruje wypowiedź prezesa dywizji smartfonów Xiaomi, Lu Weibinga. W poście na chińskim portalu Weibo prezes podzielił się szczegółową różnicą w wycenie. Za 12 GB RAM-u i 512 GB pamięci flash producent zapłacił o 1500 juanów (około 807 złotych) więcej niż w pierwszym kwartale ubiegłego roku. Skok cenowy jest jeszcze większy dla pakietu 16 GB RAM-u i 1TB pamięci, ale w tym przypadku nie dostaliśmy konkretnych kwot.
Podwyżka cen o 800 złotych tylko na dwóch rodzajach pamięci sprawia, że mniej sensu dla producentów ma tworzenie urządzeń z niskiej i średniej półki cenowej, zwłaszcza jeśli te miały być mocnymi propozycjami w swojej cenie. Choć pojawiają się pogłoski o poprawie sytuacji na rynku, część analityków mówi, że kryzys zwolni najwcześniej w 2028 lub nawet 2030 roku.





Komentarze
1