
Producenci RAM notują gigantyczne zyski. Boom na AI pompuje miliardy
Boom na sztuczną inteligencję wywołał prawdziwą gorączkę złota na rynku pamięci RAM. Ceny chipów rosną, a producenci notują rekordowe zyski. To początek technologicznego supercyklu, który może zmienić całą branżę.
Jeszcze niedawno rynek pamięci był jednym z bardziej cyklicznych segmentów technologii. Obecnie, jak wynika z doniesień Reuters, przeżywa prawdziwe odrodzenie – i to w spektakularnym stylu.
Samsung Electronics, największy na świecie producent pamięci, ma odnotować w pierwszym kwartale kilkukrotny wzrost zysku operacyjnego. Prognozy mówią o około 40,5 bln wonów (równowartość 26,9 mld dol.), czyli niemal tyle, ile firma zarobiła przez cały poprzedni rok. Analitycy z Reutersa wskazują, że gigant może zanotować nawet ośmiokrotny wzrost - sięgający 57 bln wonów (równowartość 38 mld dol.). Za tym wynikiem stoi jeden czynnik: eksplozja popytu na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją.
“Bezprecedensowy supercykl” na rynku chipów
Samsung nie kryje optymizmu, mówiąc wprost o “bezprecedensowym supercyklu” na rynku pamięci. Mowa o okresie wyjątkowo silnego i długotrwałego wzrostu – znacznie wykraczającego poza typowe, krótkie "górki” koniunktury. Powód jest bardzo prosty. Cała branża AI – od modeli językowych po centra danych – potrzebuje ogromnych ilości szybkiej pamięci DRAM.
Efekt? Niedobory na rynku i gwałtowny wzrost cen pamięci RAM. Według analityków kontraktowe ceny pamięci DRAM podwoiły się w pierwszym kwartale i mogą wzrosnąć o kolejne kilkadziesiąt procent w kolejnych miesiącach.
To sytuacja, w której – jak stwierdził jeden z analityków cytowanych przez Reutersa – “trudno wyobrazić sobie lepsze warunki”.

Wzrost cen akcji gigantów technologicznych w czasie boomu na AI
Wielkie pieniądze, ale i pierwsze rysy
Nie wszystko jednak wygląda idealnie. Inwestorzy zaczynają dostrzegać potencjalne zagrożenia dla tej hossy.
Konflikt na Bliskim Wschodzie podnosi koszty energii i może zakłócić dostawy surowców potrzebnych do produkcji chipów. To z kolei może wpłynąć na tempo inwestycji gigantów technologicznych w infrastrukturę AI.
Pojawiają się też pierwsze sygnały schłodzenia – ceny pamięci na rynku spotowym zaczęły lekko spadać, a drożejące urządzenia elektroniczne ograniczają popyt konsumencki.
Niedobór pamięci nie zniknie szybko
Mimo tych obaw eksperci pozostają zgodni: rynek pamięci jeszcze długo będzie napięty. Zaległości w zamówieniach są ogromne, a moce produkcyjne nie nadążają za zapotrzebowaniem. Nawet jeśli ceny chwilowo się stabilizują, trend wzrostowy ma się utrzymać.
W praktyce oznacza to, że producenci pamięci – tacy jak Samsung – pozostaną jednymi z największych beneficjentów rewolucji AI.





Komentarze
2także nie mam pojęcia, czemu do tej pory nie powstał cache L4 na czymś naprawdę szybkim. gdyby powstał, to niewykluczone że szybkość DDR3 by nam nadal spokojnie wystarczała. powiedzmy sobie szczerze, nawet najnowsze DDR5 jest dla współczesnych CPU straszliwym mułem.