
Flipper One pokazany. Kultowy gadżet dla hakerów właśnie wchodzi na nowy poziom
Flipper Zero stał się internetowym fenomenem i symbolem “gadżetu dla hakerów”. Teraz jego twórcy pokazali Flipper One – urządzenie o wiele ambitniejsze, które ma być komputerem zamkniętym w kieszonkowej obudowie.
Jeszcze kilka lat temu mało kto słyszał o urządzeniu o nazwie Flipper Zero. Dziś to jeden z najbardziej rozpoznawalnych gadżetów technologicznych w internecie. Niewielkie urządzenie z charakterystycznym ekranem i pomarańczowym przyciskiem stało się viralem na TikToku, bohaterem filmów na YouTubie i obiektem pożądania wśród fanów elektroniki, bezpieczeństwa oraz komputerowych eksperymentów.
Teraz twórcy projektu pokazali coś znacznie ambitniejszego. Flipper One ma być nie tyle następcą Flippera Zero, co zupełnie nową kategorią urządzenia.
Jak Flipper Zero stał się fenomenem internetu
Popularność Flippera Zero była zaskakująca nawet dla jego twórców. Urządzenie reklamowano jako przenośne narzędzie dla pasjonatów technologii. W praktyce był to kieszonkowy kombajn do komunikacji bezprzewodowej i eksperymentów z elektroniką. Niestety czasami wykorzystywany w nielegalny sposób, w związku z czym niektóre kraje zakazały jego używania.
Flipper Zero potrafił obsługiwać NFC, RFID, podczerwień czy sygnały radiowe o częstotliwości poniżej 1 GHz. Dzięki temu użytkownicy mogli analizować działanie kart dostępu, pilotów, prostych systemów bezprzewodowych i różnych urządzeń IoT. Dla jednych był to edukacyjny gadżet pokazujący, jak działa otaczająca nas elektronika. Dla innych – cyberpunkowa zabawka przypominająca sprzęt z filmów science fiction.
Ogromną rolę odegrał też design. Flipper Zero nie wyglądał jak nudne urządzenie dla administratorów sieci. Miał własny system operacyjny, prosty interfejs i wirtualnego delfina, który reagował na działania użytkownika. To właśnie połączenie „hakowania”, nostalgii za gadżetami z lat 90. i bardzo przystępnej formy sprawiło, że urządzenie zdobyło gigantyczną popularność.
Według twórców na świecie znajduje się już około miliona egzemplarzy Flippera Zero.
Flipper One to coś znacznie większego
Twórcy od początku podkreślają jedną rzecz: Flipper One nie jest „Flipperem Zero 2”. To zupełnie inny projekt. Podczas gdy Flipper Zero skupiał się głównie na prostych protokołach komunikacyjnych i elektronice działającej lokalnie, Flipper One ma wejść w świat pełnoprawnych sieci, Linuksa i mobilnego komputerowego laboratorium.
Urządzenie będzie działać na ośmiordzeniowym procesorze ARM Rockchip RK3576 i zaoferuje wydajność porównywaną do Raspberry Pi 5. Na pokładzie znajdzie się także 8 GB RAM, układ graficzny Mali-G52 oraz moduł NPU do obsługi lokalnych modeli AI.
Brzmi bardziej jak miniaturowy komputer niż prosty gadżet – i właśnie o to chodzi.
Kieszonkowy Linux dla geeków i nie tylko
Najciekawsze w całym projekcie jest jednak podejście twórców do systemu operacyjnego. Flipper One ma działać pod kontrolą otwartego Linuksa bez zamkniętych sterowników i typowych ograniczeń znanych z wielu urządzeń ARM.
To ambitny plan, bo świat komputerów ARM od lat krytykowany jest za bałagan związany z własnościowymi poprawkami producentów i słabym wsparciem dla głównego jądra Linuxa. Twórcy Flippera chcą to zmienić we współpracy z Collabora.
W praktyce oznacza to próbę stworzenia urządzenia, które nie zestarzeje się chwilę po premierze i będzie mogło otrzymywać aktualizacje bez konieczności korzystania z zamkniętego oprogramowania producenta.
Cyberdeck rodem z science fiction
Samo określenie “cyberdeck” pojawia się w materiałach twórców bardzo często. To termin dobrze znany fanom cyberpunku – oznacza przenośny komputer używany przez hakerów w futurystycznych światach science fiction.
I rzeczywiście, Flipper One wygląda jak próba zbudowania takiego urządzenia w prawdziwym świecie. Sprzęt ma oferować dwa porty Gigabit Ethernet, Wi-Fi 6E, możliwość podłączenia modemu 5G, obsługę dysków SSD, modułów SDR czy dodatkowych kart rozszerzeń M.2. Użytkownik będzie mógł zamienić urządzenie w router, analizator sieci, mobilny serwer albo narzędzie do pracy z sygnałami radiowymi.
Twórcy mówią wręcz o “szwajcarskim scyzoryku dla sieci IP”.
Flipper One ma być bardziej otwarty niż większość współczesnych urządzeń
Jednym z najbardziej nietypowych elementów projektu jest całkowite otwarcie procesu tworzenia sprzętu. Zespół publikuje dokumentację, dyskusje projektowe, listy problemów i wewnętrzne roadmapy.
To rzadkie podejście w branży technologicznej, gdzie firmy zwykle pokazują dopracowany produkt dopiero tuż przed premierą. Tutaj jest odwrotnie – twórcy otwarcie przyznają, że projekt nadal jest w fazie intensywnego rozwoju i że potrzebują pomocy społeczności.
W praktyce oznacza to, że programiści, projektanci czy entuzjaści elektroniki mogą współtworzyć urządzenie jeszcze przed jego premierą.
AI bez internetu i własny "survival desktop”
Flipper One ma też wpisywać się w trend lokalnej sztucznej inteligencji. Dzięki wbudowanemu akceleratorowi AI urządzenie będzie mogło uruchamiać małe modele językowe bez połączenia z internetem. Twórcy chcą stworzyć asystenta pomagającego w konfiguracji urządzenia, analizie sieci czy obsłudze funkcji systemowych.
Ciekawie brzmi również pomysł określany jako "survival desktop”. Po podłączeniu monitora przez USB-C lub HDMI Flipper One ma zmieniać się w pełnoprawny komputer stacjonarny z desktopowym środowiskiem Linux.
To trochę jak połączenie Raspberry Pi, kieszonkowego routera, cyberdecka i eksperymentalnego laboratorium AI.
Projekt, który dopiero się zaczyna
Najważniejsze jest jednak to, że Flipper One jeszcze nie istnieje jako gotowy produkt sklepowy. Twórcy dopiero rozpoczynają publiczny etap rozwoju i otwarcie przyznają, że projekt jest trudny zarówno technicznie, jak i finansowo.
Właśnie dlatego premiera nie przypomina typowej prezentacji nowego gadżetu. Zamiast efektownego marketingu dostaliśmy raczej zaproszenie do wspólnego budowania urządzenia.
I być może właśnie to najlepiej pokazuje fenomen całej marki Flipper. W czasach zamkniętych ekosystemów, jednorazowej elektroniki i urządzeń projektowanych głównie pod konsumpcję, Flipper One próbuje przypomnieć, że technologia może być czymś do odkrywania, modyfikowania i rozumienia.










Komentarze
2