Smartfony

To już 5 lat bez LG Mobile. Przypominamy 10 wyjątkowych telefonów tej marki

przeczytasz w 5 min.

W kwietniu 2021 roku firma LG ogłosiła, że po dwóch dekadach wycofuje się z rynku mobilnego i przestaje produkować telefony komórkowe. Z konsumenckiego punktu widzenia jest to strata o tyle bolesna, że mówimy o jednym z najbardziej kreatywnych producentów w historii.

Przykładów wyjątkowych pomysłów tej marki nie trzeba szukać daleko. Wraz z działem LG Mobile zamknięty został projekt LG Rollable, który miał być pierwszym zwijanym smartfonem na świecie. Mimo że w 2021 roku prace nad nim były na ukończeniu, urządzenie nigdy nie trafiło na sklepowe półki. 

Jest jednak długa lista wyjątkowych komórek i smartfonów, które LG zdążyło wprowadzić na rynek. Oto 10 z nich. 

LG Wing, czyli początek (i koniec) nowej ery smartfonów

We wrześniu 2020 LG rozbiło swoje smartfony na dwie linie produktowe - Universal Line oraz Explorer Project. Pierwsza seria miała obejmować klasyczne telefony, a druga urządzenia o "wyjątkowych i niezbadanych jeszcze możliwościach użytkowania". Pierwszym (i niestety ostatnim) smartfonem z linii Explorer był LG Wing. 

Smartfon wykorzystywał obrotowy mechanizm, dzięki któremu główny ekran unosił się do poziomu, odsłaniając mniejszy wyświetlacz pod spodem. Konstrukcja w kształcie litery T pozwalała na jednoczesne korzystanie z dwóch aplikacji na osobnych wyświetlaczach, dzięki czemu możliwe było np. przeglądanie sieci podczas oglądania filmu na pełnym ekranie. 

Producent wprowadził także tryb wirtualnego gimbala, który wykorzystywał bardzo agresywną stabilizację wideo oraz interfejs inspirowany prawdziwymi gimbalami. 

Niestety cały dział mobilny został zamknięty raptem pół roku po wprowadzeniu LG Wing na rynek, więc projekt ten nie miał szans na - nomen omen - rozwinięcie skrzydeł. 

LG Flex, czyli samoregenerujący się bananofon

W okolicach 2013 roku producenci smartfonów znaleźli się w dość nietypowej sytuacji. Dostawcy ekranów byli już w stanie masowo produkować elastyczne wyświetlacze, które docelowo miały znaleźć zastosowanie w składanych smartfonach, ale na realizację tej wizji było jeszcze za wcześnie. Szukano więc sposobów na użycie nowego typu paneli tu i teraz, a jednym z pierwszych efektów branżowej burzy mózgów był LG Flex. 

Konstrukcja tego telefonu była zakrzywiona niczym banan i do pewnego stopnia elastyczna, bo telefon dało się niemal całkowicie wyprostować, po czym wracał do swojej formy. Producent przekonywał, że taki kształt zapewnia lepszy komfort prowadzenia rozmów głosowych i rzekomo wygodniejsze oglądanie filmów, ale tak naprawdę LG Flex był przede wszystkim pokazem technologicznych możliwości i pierwszym przystankiem na drodze do składanych smartfonów. 

Inną unikatową cechą tego telefonu była obudowa z samoregenerującego się tworzywa, z której drobne zarysowania znikały po kilku godzinach.

Producent uznał projekt LG Flex za na tyle udany, że w 2015 roku smartfon doczekał się nawet drugiej generacji. 

LG DoublePlay, czyli gdy jeden wyświetlacz to za mało

Wspomniany już LG Wing nie był pierwszą próbą wykorzystania z jednym telefonie dwóch ekranów. W 2011 roku na rynek trafił LG DoublePlay, w którym dodatkowy wyświetlacz ulokowano między klawiszami wysuwanej klawiatury. 

2-calowy ekran wyświetlał skróty do preinstalowanych mini-aplikacji. Możliwe było odczytanie i odpisanie na wiadomość, skorzystanie z przeglądarki, zajrzenie do kalendarza czy przejrzenie zdjęć bez konieczności przerywania czynności wykonywanej na wyświetlaczu głównym. 

Jeśli nie pamiętacie LG DoublePlay, to nic dziwnego, bo jego dostępność była bardzo ograniczona i smartfon nigdy nie trafił do Polski. 

LG GW820 eXpo, czyli modułowy 17-latek

W ciągu ostatnich kilkunastu lat wielu producentów próbowało swoich sił z modułowymi telefonami, których możliwości dałoby się rozbudowywać za pomocą doczepianych akcesoriów. LG zrealizowało taki pomysł już w 2009 roku. 

LG GW820 eXpo pozornie niewiele różnił się od innych smartfonów z Windowsem Mobile 6.5, które dostępne były w tamtym czasie. Unikatową cechą tego telefonu był jednak specjalny moduł z projektorem, doczepiany do plecków urządzenia. W ciemnym pomieszczeniu potrafił on wyświetlić nawet 60-calowy obraz. 

W 2016 roku producent odkurzył ten pomysł, wprowadzając na rynek modułowy telefon LG G5, do którego dało się doczepić fotograficzny uchwyt czy moduł Hi-Fi z wyższej klasy przetwornikiem audio. 

LG GD910 Watch Phone, czyli telefon na nadgarstku

LG GD910 trafił do sprzedaży w 2009 roku, czyli 6 lat przed pierwszym Apple Watchem, a pod pewnymi względami funkcjonalnie go przewyższał. Nie był to bowiem jedynie dodatek uzależniony od komunikacji ze smartfonem, lecz urządzenie całkowicie autonomiczne. To po prostu w pełni funkcjonalny telefon, tyle że zakładany na nadgarstek.

Watch Phone miał slot na kartę SIM, głośnik i mikrofon, co umożliwiało prowadzenie rozmów głosowych. Mało tego - miał wbudowaną kamerkę, która służyła nie tylko do robienia zdjęć, ale i prowadzenia wideorozmów. Tego nie potrafią nawet dzisiejsze smartwatche.

LG Optimus Vu, czyli zapomniany rywal Galaxy Note'a

Rynek smartfonów z rysikami został zdominowany przez Samsunga, ale swego czasu LG próbowało nawiązać walkę ze swoim rodzimym rywalem również na tym polu. I to po swojemu. 

LG Optimus Vu z 2012 roku nie był jedynie zwykłym smartfonem z dodanym stylusem, bo cała konstrukcja została zaprojektowana z myślą o tym akcesorium. Model miał 5-calowy ekran o nietypowych proporcjach 4:3. Był szerszy niż zwykłe telefony, co miało ułatwić notowanie i szkicowanie z użyciem rysika. 

Linia Vu dostępna była głównie w Azji, gdzie mieszkańcy doceniali wprowadzanie tekstu z użyciem stylusa. Doczekała się łącznie trzech generacji, ale ostatecznie umarła śmiercią naturalną na długo przed zamknięciem LG Mobile. 

LG Swift 3D, czyli trójwymiar bez okularów

Na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku branża technologiczna zachłysnęła się obrazem 3D, co oczywiście miało swoje odzwierciedlenie także na rynku smartfonów. LG Swift 3D z 2011 roku wyposażony był w trójwymiarowy ekran, który nie wymagał używania specjalnych okularów. 

Smartfon miał wyświetlacz autostereoskopowy, który rozpraszał światło wydobywające się z pikseli w dwóch kierunkach, w efekcie czego inny obraz trafiał do lewego, a inny do prawego oka. Miało to ograniczenia, bo treści 3D trzeba było oglądać trzymając ekran w odpowiedniej odległości i pod odpowiednim kątem. Dodatkowo efekt 3D działał tylko w orientacji poziomej, a po jego włączeniu obraz tracił połowę rozdzielczości. No ale obiekty zdające się unosić nad telefonem niczym hologramy robiły w tamtym czasie spore wrażenie. 

LG Swift 3D miał także dwa 5-megapikselowe aparaty, rejestrujące stereoskopowe zdjęcia i filmy, które można było następnie oglądać w 3D.

Projekt był bardzo ambitny, bo LG - oprócz dostarczenia dopracowanego sprzętu - starało się zbudować cały ekosystem trójwymiarowych treści. Od nowości użytkownicy mieli dostęp do specjalnego interfejsu, filmów, a nawet - dzięki współpracy z cenionymi wydawcami - wysokiej klasy gier 3D. Ostatecznie jednak moda na 3D umarła, a wraz z nią seria LG Swift 3D, która doczekała się raptem dwóch przedstawicieli. 

LG Fx0, czyli przezroczysty dziwak z zapomnianym systemem

Dziś przezroczyste telefony kojarzą się głównie z marką Nothing, ale LG wyprzedziło tę modę (?) o niemal dekadę. LG Fx0 pojawił się w 2014 roku i wyróżniał się swoją przezroczystą obudową, zaprojektowaną przez japońskiego artystę Tokujina Yoshiokę. Dzięki temu posiadacz mógł się przyjrzeć znajdującym się we wnętrzu komponentom. 

Było to urządzenie eksperymentalne, stworzone we współpracy z Mozillą i japońskim operatorem KDDI, które pracowało pod kontrolą zapomnianej już platformy Firefox OS. Z tych powodów LG Fx0 dostępny był jedynie w Japonii. 

LG POP GD510, czyli telefon napędzany Słońcem

W 2009 roku LG podjęło próbę stworzenia telefonu, który byłby możliwie jak najbardziej łaskawy dla naszej planety. Proekologiczność dotyczyła nie tylko produkcji, ale i całej eksploatacji, bo LG POP GD510 sprzedawany był z opcjonalną klapką wyposażoną w panel fotowoltaiczny. Według deklaracji producenta, 10 minut w świetle słonecznym miało zagwarantować nawet dwie minuty i 15 sekund rozmów lub wydłużenie pracy w trybie czuwania o trzy godziny. 

Na tym eko-aspiracje producenta się nie kończyły. Obudowę wykonano z materiałów przyjaznych środowisku, dołączona do zestawu ładowarka cechowała się zredukowanym poziomem emisji dwutlenku węgla, opakowanie zrobiono z papieru makulaturowego, a do naniesienia nadruków wykorzystano atrament sojowy. Dodatkowo oprogramowanie telefonu w trakcie użytkowania szacowało ilość zmniejszonej redukcji dwutlenku węgla czy liczbę ocalonych drzew.

LG BL40 New Chocolate, czyli smartfon wyprzedzający modę na kinowe proporcje

Mniej więcej od 2017 roku - po latach panowania paneli 16:9 - rynkowym standardem stały się smartfony z wyświetlaczami o wydłużonych proporcjach. Tymczasem LG eksperymentowało z kinowym formatem 21:9 już w 2009 roku. 

Dzięki nietypowemu (wówczas) ekranowi można było oglądać hollywoodzkie filmy bez czarnych pasów i wygodnie korzystać z dwóch aplikacji jednocześnie. A to wszystko lata przed tym, jak podobne formaty stały się standardem u innych producentów.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login