
Jeszcze przy okazji premiery pierwszego MacBooka Air z procesorem M1 pojawiały się głosy, że 8 GB RAM-u to niewiele, a za cenę laptopa Apple można dostać propozycje mające 16 GB pamięci z Windowsem. W 2026 roku ten spór nabiera dodatkowego kolorytu.
MacBook Neo wzbudza szeroką dyskusję na temat rynku laptopów i tego, co tak naprawdę powinien oferować budżetowy laptop. Pierwsze recenzje wskazują, że Apple udało się zachować wysoką jakość przy cięciu kosztów. Jednocześnie firma postawiła na warianty z wyłącznie 8 GB RAM-u, kopiując układ Apple A18 Pro, znany z serii iPhone 16 Pro.
W związku z tym pojawiły się pytania o to, czy laptop z 8GB pamięci operacyjnej może sobie poradzić na co dzień z wieloma aplikacjami. Sprawie przyjrzeli się twórcy z kanału Hardware Kanucks, którzy w tym samym zadaniu zestawili ze sobą Laptop Lenovo Legion i Apple MacBook Neo. Urządzenia miały porównywalną ilość energii (laptop Lenovo – 18 proc., MacBook Neo – 20 proc.), i po 8 GB RAM-u, ale rezultat był zupełnie inny.
8 GB RAM-u w MacOS na pewno wystarcza, ale czy test był wiarygodny?
Laptop Apple nie dość, że poradził sobie z uruchomieniem 60 aplikacji, to był w stanie bezproblemowo odtwarzać wideo, a kursor pracował płynnie. Rezultat testu mógł być zaskakujący z tego względu, że laptop z Windowsem przy podobnej próbie postanowił się zahibernować.
Hardware Kanucks wskazuje, że to problem, który trapił laptopy z Windowsem, jednak jak wskazuje użytkownik X beyond_fps, w wymienionych przez redakcję postach o tym problemie na Reddicie nie ma informacji o sytuacji, w której uruchamia się jednocześnie kilkadziesiąt aplikacji. Wątpliwości budzi też przecięcie nagrywanego materiału w kilku miejscach podczas problemów laptopa z Windowsem.

Krytyka porównania nie ustaje. Na platformie X użytkownicy zwracają uwagę na to, że laptopy Apple w chwilach, gdy brakuje RAM-u, wykorzystują pamięć dysku SSD, by utrzymywać aktywne procesy w tle. Rozwiązanie znane ze świata smartfonów najczęściej działa dobrze, dopóki mamy odpowiednio dużo pamięci na pliki, ale gdy ta się kończy (a przy 256 GB ryzyko jest spore), rozwiązanie musi ustąpić miejsca naszym plikom. Niektórzy producenci po prostu wyłączają część pamięci na pliki na takie potrzeby i nigdy nie dostajemy do niej dostępu, ale przy 256 GB każda przestrzeń może być na wagę złota.

Krytyka porównania wydaje się uzasadniona
Użytkownicy X zwracają też uwagę, że często laptopy z Windowsem oferują w tej cenie 16 GB RAM-u i potrafią mieć 512 GB pamięci na dysku SSD. Inną sprawą jest to, jak system utylizuje te pamięci oraz jaka jest ich szybkość, bo tu nieraz sucha wydajność ustępuje optymalizacji. Widać to też po zintegrowanym układzie GPU od Apple, który potrafi osiągać lepsze rezultaty w benchmarkach pokroju Blendera. Codzienne użytkowanie raczej nie stanowi tak dużego wyzwania jak odpalenie aplikacji do animowania 3D czy 60 programów, więc większość laptopów po prostu sobie poradzi.





Komentarze
1