
Rynek laptopów hamuje, ale jeden gracz przyspiesza. Nowy, tańszy model i sprytny model biznesowy mogą sprawić, że Apple już wkrótce wskoczy na podium globalnej sprzedaży. Czy to początek nowego rozdania?
Jeszcze niedawno wydawało się to mało prawdopodobne, ale wszystko wskazuje na to, że Apple może już w 2026 r. zostać trzecim największym producentem laptopów na świecie. Według prognoz firmy analitycznej Sigmaintell, gigant z Cupertino wyprzedzi Dell, ustępując jedynie takim graczom jak Lenovo oraz HP.
To spora zmiana w branży, która od lat była zdominowana przez producentów laptopów z systemem Windows.
Efekt MacBooka Neo: tani model robi różnicę
Jednym z głównych motorów wzrostu ma być nowy, budżetowy model – MacBook Neo. To pierwszy tak wyraźny ukłon Apple w stronę bardziej masowego odbiorcy. Do tej pory oferta była ograniczona do droższych modeli MacBook Air i Pro.
MacBook Neo to zmienia. Niższa cena otwiera drzwi dla nowych użytkowników, którzy wcześniej nie rozważali zakupu sprzętu Apple. To klasyczna strategia: wejście do ekosystemu ma być łatwiejsze niż kiedykolwiek.
Rynek spada, Apple rośnie
Paradoks polega na tym, że sukces Apple przychodzi w trudnym momencie dla całej branży. Według danych Sigmaintell globalne dostawy laptopów mają spaść o 8 proc. rok do roku. Podczas gdy większość producentów notuje spadki, Apple ma zwiększyć sprzedaż aż o 22 proc. – z 23 do 28 milionów urządzeń. To czyni firmę jedynym dużym graczem, który rośnie w kurczącym się rynku.
Apple gra też zupełnie inną grę niż jego rywale. Podczas gdy producenci laptopów zarabiają głównie na sprzęcie, Apple czerpie ogromne przychody z usług – takich jak App Store czy iCloud. Dzięki temu firma nie musi w pełni przenosić rosnących kosztów produkcji na klientów. Laptop staje się raczej „biletem wstępu” do całego ekosystemu.
Konkurencja pod presją
Konkurencja bogaci się w innych segmentach. Firmy takie jak Dell czy Lenovo korzystają z przewagi skali, zwłaszcza dzięki biznesowi serwerowemu, który pomaga im negocjować ceny pamięci.
Jednak inni gracze, jak ASUS czy Acer, mogą odczuć większe spadki – szczególnie w segmencie tanich urządzeń, który jest najbardziej wrażliwy na rosnące koszty.
Nowe rozdanie na rynku laptopów?
Jeśli prognozy się potwierdzą, 2026 r. może być przełomowy. Apple nie tylko wejdzie na podium, ale też pokaże, że nawet w trudnych czasach można rosnąć – pod warunkiem, że ma się odpowiednią strategię.
Pytanie brzmi: czy konkurencja znajdzie sposób, by odpowiedzieć na “efekt MacBooka Neo”?





Komentarze
3ttps://www.teknoservice.es/portatiles/
za rok będą na pierwszym :)