Karty graficzne

Uratował kartę GeForce RTX 5090 przed spaleniem. Pomógł czujnik w zasilaczu

przeczytasz w 2 min.

Stopione wtyczki 16-pin w kartach graficznych zwykle dają o sobie znać dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Tym razem było inaczej — czujnik temperatury w zasilaczu w porę odciął zasilanie i uratował podkręconą GeForce RTX 5090 przed spaleniem.

W sieci coraz częściej pojawiają się doniesienia o problemach ze stopionymi lub przypalonymi 16-pinowymi wtyczkami zasilania stosowanymi w nowych kartach graficznych. W wielu przypadkach użytkownicy orientują się, że coś jest nie tak, dopiero po fakcie — gdy komputer nie chce się uruchomić albo z obudowy zaczyna wydobywać się niepokojący zapach. Tak było na przykład w naszym przypadku, gdy stopieniu uległa wtyczka zasilająca kartę GeForce RTX 5090.

Jeden z użytkowników forum Overclock.net opisał jednak sytuację, w której udało mu się wykryć problem, zanim doszło do uszkodzenia sprzętu. Kluczową rolę odegrał w tym czujnik wbudowany w zasilacz, który pozwolił odpowiednio wcześnie zareagować. 

Zasilacz uratował kartę graficzną przed spaleniem 

Użytkownik o pseudonimie motivman opisał na forum sytuację, w której udało mu się w porę uratować kartę graficzną MSI GeForce RTX 5090 Ventus (jej koszt to ok. 12 tys. zł). Trzeba jednak podkreślić, że nie była to standardowa konstrukcja - karta została wyposażona w blok wodny i mocno podkręcona, a jej pobór mocy potrafił chwilowo przekaczać 1300 W.

Wtyczka 16-pin
Wysoka temperatura odbarwiła wtyczką 16-pin (foto: Overclock.net motivman)

MSI GeForce RTX 5090 Ventus - gniazdo 16-pinKarta graficzna MSI GeForce RTX 5090 Ventus nadal działa (foto: Overclock.net motivman)

Do zasilania wykorzystano zasilacz ASRock ze specjalną wiązką 16-pin (12V-2×6) wyposażoną w czujnik temperatury. To właśnie on odegrał kluczową rolę. W pewnym momencie, gdy temperatura przewodu osiągnęła krytyczny poziom, zasilacz automatycznie odciął zasilanie i nie pozwalał na ponowne uruchomienie komputera, dopóki kabel nie ostygł. Jak sam użytkownik ironicznie skomentował: "keep playing with fire, you will eventually get burned” — zabawa z ekstremalnymi ustawieniami w końcu musi skończyć się problemami. Dodał też wprost, że to zasilacz ASRock "uratował” jego Ventusa przed poważniejszym uszkodzeniem.

ASRock - czujnik w kablu
ASRock wprowadził w niektórych zasilaczach specjalną wiązkę 16-pin, która monitoruje temperaturę wtyczki i wyłącza sprzęt po przekroczeniu 105°C

Przydałyby się usprawnienia 

Z perspektywy czasu uważa on, że ASRock powinien ustawić próg zabezpieczenia termicznego znacznie niżej — bliżej 85°C zamiast 105°C. Choć karta technicznie przetrwała całe zdarzenie, motivman nie ma złudzeń co do jej stanu. Jego zdaniem powłoka styków w złączu została trwale zdegradowana, a rezystancja na pinach jest już wyraźnie podwyższona, co znacząco zwiększa ryzyko kolejnej awarii. Z tego względu postanowił “odstawić kartę na bok” i nie używać jej do czasu zamontowania urządzenia WireView Pro 2, które umożliwi precyzyjne monitorowanie parametrów zasilania, albo do momentu całkowitej wymiany złącza. W obecnym stanie użytkownik określa kartę jako „tykającą bombę”.

Sytuacja przypomina nasz redakcyjny przypadek, w którym w porę zorientowaliśmy się, że dochodzi do przegrzewania 16-pinowej wtyczki zasilacza be quiet! Dark Power 13. W tamtym przypadku problem został jednak wykryty dzięki użyciu kamery termowizyjnej.

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    baertus11
    8
    karta graficzna pobierająca 1300W - czy to aby nie za daleko poszło? Co następne? 5KW linia do zasilania tylko komputera?
    • avatar
      Witalis
      5
      Pobór energii x2 a FPS zapewne + 15% więcej XDDD
      Ale kto bogatemu zabroni!
      • avatar
        antytalent
        2
        Maziarz na tropie kolejnej spalonej wtyczki. To już prawdziwy serial. Dajmy mu jakiś tytuł.
        • avatar
          MieczyslawXia
          1
          Hahaha, i co? Teraz winne nagle było podkręcanie? Dalej to nie winna projektu wtyku? Śmiechu warte. Już nie mówiąc o tym, że nawet robią już kabel z czujnikiem temperatury, tak do dupy zostało zaprojektowane te złącze.
          • avatar
            GejzerJara
            0
            cyt: "jej pobór mocy często przekraczał 1300 W." - no sorry, ta wtyka ma limit mocy 600W i praktycznie zerową rezerwę bezpieczeństwa. Te wtyki się uwalają nawet przy 350W, bo tu jest zerowe panowanie nad równomiernością rozpływu prądów. A styki masowe nie upalają się tylko dlatego, bo prąd wraca płytą główną i wtyką zapiętą właśnie do płyty. czemu? bo tam jest wszystko spięte na sztywno.

            Przy takim obciążeniu wynika wprost, że tu powinny być 3 gniazda 12VHPWR a nie jedno.

            I dalej: "Z tego względu postanowił “odstawić kartę na bok” i nie używać jej do czasu zamontowania urządzenia WireView Pro 2, które umożliwi precyzyjne monitorowanie parametrów zasilania"

            ja się pytam .... czemu? bo:
            1. Zainstalował blok wodny. mechaniczna ingerencja w konstrukcję karty - żegnaj gwarancjo
            2. Wtyka nadpalona - z reklamacją tego są ogromne problemy

            W te sytuacji w ogóle bym się nie zastanawiał, oddałbym grafę do elektronika po to, aby wyprowadził dwa grube kable 10mm2 przekroju kupione w markecie budowlanym. Wytrzymują 500V, a tu mamy tylko 24, ale izolacja jest cienka. Taką samą modyfikację bym zrobił w zasilaczu, i .... skręcenie tych kabli w kostce elektrycznej. Wszystko w markecie za groszaki. To zniesie prąd ok. 110A lepiej, niż ta cieniutka wiązeczka, i nie będzie problemu z rozpływami.
            Dodatkowe monitorowanie WireView Pro2 jedynie powie nam to, co i tak doskonale wiemy. Szkoda na to kasy.
            • avatar
              pawluto
              0
              Mówiłem i pisałem wielokrotnie - rozwój kart graficznych poszedł w złą stronę...
              Teraz kupując tak drogą kartę musisz martwić się i zaglądać czy sie spaliła wtyczka czy dopiero zaczyna topić...
              Rozwój poszedł w stronę zwiększania mocy i przeholowali...
              Ale zarobili na tym miliony...a o resztę martw się TY - ty co to kupiłeś...
              • avatar
                Jedrek_LCD
                0
                K.... powtarzam enty raz. Skoro przypaliło mi dość mocno adapter do 3060Ti gdzie tylko 3 piny są plusowe i 3 minusowe i ponad 210W przenoszą tylko te 3 piny. To próba przeniesienia 600W lub więcej 6 pinami zasilającymi (czyli 300W na 3 piny) to tylko kwestia czasu aż złącze się nie przypali, stopi lub zwęgli. Czego tu NV nie rozumie? . Dla 600W potrzebne dwa takie złącza i po kłopotach. Mało tego fabryczny adapter NV grubo przekraczał parametry wtyku 8 pin pcie, czyli max 150W przenosząc tym złączem 210W. I tu widać potęgę grubych pinów. Pomimo rozgrzania się i parzenia w paluchach wtyk PCIE 8pin w adapterze NV nie uległ uszkodzeniu tak jak wtyk 12 pin w karcie RTX 306OTi. Nawet na profilu NV na X wrzuciłem zdjęcia tego uszkodzenia... I cisza. Kartę mogłem dawno sprzedać ale trzymam tego okaza jakby kiedyś NV chciała posądzić o zniesławienie... No to ja ich wtedy k... zniesławię... XD
                • avatar
                  Slavko78
                  0
                  Naprawdę nie wstyd Wam pisać i powielać halucynacje SI ? Dzisiaj nie jest 1 kwietnia.

                  Witaj!

                  Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
                  Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

                  Połącz konto już teraz.

                  Zaloguj przez 1Login