
W Rosji wraca pomysł ulicznych budek telefonicznych, ale w unowocześnionej wersji. Deputowany Dumy Państwowej Igor Antropenko sugeruje, by instalować publiczne telefony z dostępem do internetu.
Propozycja pojawiła się w czasie, gdy w centrum Moskwy utrzymują się zakłócenia w działaniu mobilnego internetu i połączeń telefonicznych. Jak podaje TASS, Antropenko wiąże pomysł z powtarzającymi się ograniczeniami, które utrudniają codzienne funkcjonowanie mieszkańców.
Deputowany z komisji Dumy Państwowej ds. przemysłu i handlu wskazał, że publiczne telefony mogłyby znów działać jako podstawowe zabezpieczenie, gdy sieci komórkowe są ograniczane. Zwrócił też uwagę, że mieszkańcy rosyjskich regionów przygranicznych żyją z podobnymi restrykcjami od dłuższego czasu.
Wyłączenia internetu w Moskwie: problemy z mapami, płatnościami i dostawami
Według TASS, przedłużające się przerwy w dostępie do mobilnego internetu w Moskwie uderzyły w usługi oparte na aplikacjach. Mieszkańcy mieli trudności m.in. z nawigacją, komunikatorami i zamawianiem dostaw.
Zakłócenia dotknęły także płatności. Gdy płatności mobilne przestawały działać, część sklepów i klientów przechodziła na gotówkę. Z kolei część dojeżdżających ratowała się papierowymi mapami albo pytaniem przechodniów o drogę, bo aplikacje do planowania tras i zamawiania przejazdów działały gorzej.
Antropenko przekonywał, że powrót do idei budek telefonicznych jest "dawno spóźniony", ale w nowym formacie może być pomocny - powiedział Antropenko, cytowany przez TASS, odnosząc się do koncepcji publicznych telefonów, które dodatkowo oferowałyby internet.
W jego ocenie takie rozwiązanie miałoby sens jako rezerwowy kanał łączności w sytuacjach, gdy dochodzi do ograniczeń sieci mobilnych.




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!